Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Transferowy hit wewnątrz Premier League za 200 mln funtów? Kane jest już gotowy

200 milionów funtów - tyle zdaniem "Daily Mail" Tottenham chce zarobić na sprzedaży Harry'ego Kane'a, napastnika Tottenhamu, który jest gotów przejść do Manchesteru United.

Jose Mourinho ma do dyspozycji właściwie tylko jednego typowego środkowego napastnika, a jest nim Harry Kane, autor 17 goli w 25 meczach tego sezonu. Anglik jednak w styczniu nabawił się kontuzji. Do treningów miał wrócić dopiero w kwietniu, ale być może pandemia opóźni jego rehabilitację. W dodatku jego przyszłość nie jest jasna.

- Zawsze mówiłem, że jeżeli nie rozwijamy się lub nie idziemy we właściwym kierunku, to nie jestem osobą, która tak po prostu zostanie w klubie. Jestem ambitnym graczem, dlatego chcę się poprawiać i stawać lepszym - oznajmia 26-letni napastnik

I dodaje: - Chcę zostać jednym z najlepszych piłkarzy, a to zależy od tego, ile osiągniemy jako drużyna i jak się rozwiniemy. Nie mówię definitywnie "tak, zostanę tu na zawsze", ale nie jest to też "nie" - dodaje Kane. 

Kane w United?

Jak informuje "Daily Mail", Anglik chętnie przeniósłby się do Manchesteru United, ale by przekonać Tottenham do transferu, trzeba wyłożyć 200 milionów funtów. To byłby drugi najdroższy w historii transfer. Tylko przeprowadzka Neymara z Barcelony do PSG za 222 mln byłaby droższa. Czy jednak Tottenham ma szansę zarobić 200 mln? Analitycy transferowi twierdzą, że przez kryzys wywołany pandemią koronawirusa spadnie wartość piłkarzy. "Daily Mail" pisze także, że skoro Real Madryt wycofuje się z wyścigu po Kane'a, to szanse Tottenhamu na zarobienie 200 mln drastycznie spadają.

Zobacz wideo Top 5 interwencji Wojciecha Szczęsnego w Serie A [ELEVEN SPORTS ]

Kto by mógł zastąpić Kane'a?

W Tottenhamie na pozycji numer "9" grać może także Hueng Min Son. Autor 16 goli i 9 asyst obecnie leczy złamaną rękę. Spekuluje się też o możliwym transferze Arkadiusza Milika, który niemal na pewno opuści latem Napoli. Polak miałby kosztować około 30 milionów euro, co dla Anglików będzie atrakcyjną ceną.