Skandal w Anglii! Prostytutka ujawniła szczegóły imprezy Walkera. "Klient z wyższych sfer"

Przerwa w rozgrywkach Premier League, spowodowana pandemią koronawirusa wciąż trwa. Niektórym piłkarzom brak treningów i wszelkie zakazy nie przeszkadzają jednak w prowadzeniu imprezowego trybu życia. Jednym z takich zawodników jest Kyle Walker, który we wtorek zorganizował we własnym domu imprezę z udziałem prostytutek. Jedna z nich opowiedziała o sytuacji na łamach angielskiego tabloidu, "The Sun".

- Dostałam wiadomość od szefa o kliencie z wyższych sfer. Pojechałam do jego domu taksówką. Na miejscu zjawiłam się po 22, a wyszłam o 2 w nocy - w rozmowie z dziennikiem powiedziała jedna z prostytutek zaproszonych do domu przez Kyle'a Walkera, piłkarza Manchesteru City. - Pojechałam tam z dziewczyną z Brazylii. Kyle przedstawił się jako "Kai". Na początku nie wiedziałam, że jest piłkarzem, ale później powiedział nam to jego przyjaciel - dodała. 

Louise McNamara, bo tak nazywa się prostytutka, która opowiedziała o zdarzeniu, podkreśliła, że Walker jest hipokrytą. Dzień po zorganizowaniu imprezy namawiał bowiem na pozostanie w domach, unikanie imprez i zachowanie bezpieczeństwa. - Z jednej strony zaprasza nieznajomych na seks, a z drugiej poucza o bezpieczeństwie. Jest hipokrytą i naraża ludzi na niebezpieczeństwo - mówiła McNamara.

Zobacz wideo Co dalej z ligą angielską? Na szali 750 mln funtów. Rozmowa z Łukaszem Fabiańskim.

Kyle Walker przeprosił za swoje zachowanie

Po tym, jak imprezę w domu piłkarza opisali angielscy dziennikarze, on sam publicznie przeprosił za swoje zachowanie. - Wiem, że jako profesjonalny piłkarz powinienem być wzorem do naśladowania. Chcę skorzystać z okazji, by publicznie przeprosić za decyzje, które podjąłem. Przepraszam rodzinę, przyjaciół, klub, kibiców i całe społeczeństwo.

Zdaniem dziennikarzy "The Sun", władze Manchesteru City nałożą na Walkera karę za złamanie zasad dotyczących zachowania bezpieczeństwa.

Więcej o: