Liverpool po 26 wygranych i jednym remisie w końcu został zatrzymany w lidze angielskiej. Przeszkodą nie do przejście okazał się Watford. Lider Premier League przegrał, i to aż 0:3! Tym samym "The Reds" ponieśli pierwszą porażkę w tym sezonie i nie powtórzą wyczynu Arsenalu z sezonu 2003/2004. "Kanonierzy" wygrali wtedy rozgrywki Premier League bez porażki.
- Moi chłopcy nie przegrali przez 44 spotkania w Premier League. Z kolei poprzednia porażka [z Manchesterem City 0:1] była po tym, jak piłka przekroczyła linię bramkową o zaledwie 11 milimetrów. Wyobraźcie sobie, że gdybyśmy nie przegrali tamtego spotkania, to nasza seria meczów bez porażki wyniosłaby 60. To jest absolutnie niewiarygodne. Niesamowite! - powiedział Juergen Klopp.
Później Niemiec został zapytany o koronawirusa. Choć w Europie największym skupiskiem tego zjawiska są Włochy, gdzie od początku epidemii odnotowano 29 ofiar śmiertelnych i stwierdzono ponad tysiąc zarażeń, to w Anglii to również głośny temat. Tym bardziej, że przepisy Premier League nie przewidują sytuacji, w której rozgrywki zakończyłyby się przed czasem. Dlatego, teoretycznie, może dojść do sytuacji, w której Liverpool ukończy rywalizację na pierwszym miejscu, ale mimo to nie otrzyma mistrzowskiego tytułu. Tak przynajmniej zasugerował na konferencji prasowej jeden z dziennikarzy. - Fani Liverpoolu nie są wystarczająco głupi, aby w to wierzyć - bez zastanowienia odpowiedział Klopp, czym rozbawił publiczność.