Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Fabiański o fatalnym błędzie z Liverpoolem: "Byłem przyczyną naszej porażki"

Łukasz Fabiański w 68. minucie meczu z Liverpoolem popełnił błąd, który zaważył o losach wyniku spotkania. Przepuścił pomiędzy rękami i nogami słaby strzał Mohameda Salaha. Lider Premier League ostatecznie wygrał ten mecz 3:2. "Mogę tylko przeprosić, jestem przyczyną naszej porażki" - mówił po meczu polski bramkarz.

West Ham United prowadził w meczu 27. kolejki Premier League przeciwko Liverpoolowi 2:1 do 68. minuty. Gola dla zawodników Juergena Kloppa już w 9. minucie strzelił Wijnaldum. Bramki dające korzystny wynik dla gości strzelili w 12. minucie Diop, a w 54. minucie Fornals. Wyrównanie przyszło po dość niespodziewanej sytuacji.

Zobacz wideo Fabiański w

Słabo na bramkę Łukasza Fabiańskiego uderzył Mohamed Salah. Piłka przetoczyła się jednak przez ręce Polaka i między jego nogami wpadła do bramki. Gdyby nie ta pechowa interwencja, West Ham mógłby starać się dłużej utrzymywać prowadzenie. Był to jednak krok w kierunku odwrócenia losów spotkania przez Liverpool, który ostatecznie wygrał ten mecz 3:2. 

"Fabiański miał kilka naprawdę świetnych interwencji. Jeśli mam być szczery, to powinien obronić również pierwszego gola. Jeśli przyjeżdżasz na Anfield, zawsze potrzebujesz dobrego występu bramkarza, niezależnie od tego, jaki klub prowadzisz. Liverpool zawsze stwarza sobie dużo okazji i oddaje dużo strzałów, ale Łukasz znakomicie się spisuje dla nas, takie rzeczy mogą się zdarzyć" - mówił o błędzie Polaka David Moyes, trener West Hamu. 

Do sytuacji ze spotkania odniósł się sam Fabiański. "Myślę, że pierwszy i drugi gol to momenty, kiedy powinienem zachować się o wiele lepiej. Byłem gotowy zareagować, czekałem z rękawicami na interwencję. Ale się przeliczyłem. Mogę tylko przeprosić, jestem przyczyną naszej porażki" - mówił bramkarz dla oficjalnej strony internetowej klubu. 

Liverpool jest liderem Premier League z dorobkiem 79 punktów po 27 kolejkach. West Ham zajmuje dopiero 18. pozycję, mając 24 punkty.