Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liverpool wyrównał rekord Premier League. Koszmarny błąd Fabiańskiego

Liverpool w niesamowitych okolicznościach pokonał West Ham United 3:2. Niestety, duża w tym zasługa Łukasza Fabiańskiego, który przy każdej bramce dla Liverpoolu mógł się lepiej zachować. Największy błąd popełnił jednak przy trafieniu Salaha.

Liverpool wyrównał ligowy rekord Manchesteru City, który wygrał 18 meczów z rzędu w Premier League. Dodatkowo drużyna Kloppa zaliczyła także 44 spotkanie bez porażki w lidze angielskiej, choć trzeba przyznać, że w drugiej połowie liverpoolczycy musieli się sporo napracować.

Zobacz wideo Mioduski: Wszyscy mówią, że Legia bierze ogórka. W innych klubach byłby genialnym transferem

Po pierwszej połowie było 1:1 po golach Georginio Wijnalduma z 10. minuty (po jego strzale piłka przelała się po ręce Fabiańskiego i wpadła do bramki), a trzy minuty później trafieniem niespodziewanie odpowiedział Issa Diop. Początek drugiej połowy również należał do West Hamu, bo już w 54. minucie bramkę zdobył wprowadzony w drugiej połowie Pablo Fornals i Liverpool na 36. minut przed końcem przegrywał na swoim stadionie.

W kolejnych minutach Liverpool atakował coraz mocniej, ale Fabiański popisywał się kapitalnymi interwencjami. Niestety, 68. minutę Polak zapamięta na długo, a na pewno zrobią to kibice. Salah oddał słaby strzał w środek bramki, a piłka najpierw przelała się przez ręce Polaka, a potem między jego nogami wpadła do bramki. 

W 81. minucie jeszcze jednego gola zdobył Liverpool. Fabiański wyszedł do Alexandra-Arnolda, który przyjmował piłkę w polu karnym, a ten wystawił ją do Sadio Mane. Senegalczyk nie miał problemów z umieszczeniem jej w pustej bramce. Po trzeciej bramce Liverpoolu, padła jeszcze jedna, w 83. minucie. Została jednak anulowana ze względu na spalonego.

Zawodnicy Kloppa utrzymali wynik do końca spotkania i wygrali z West Hamem. Liverpool jest liderem Premier League z dorobkiem 79 punktów po 27 kolejkach. West Ham zajmuje dopiero 18. pozycję, ma tylko 24 punkty.