Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Chelsea pokonała Tottenham. Zespół Franka Lamparda wypracował minimalną przewagę w wyścigu ślimaków

Chelsea pokonała Tottenham 2:1 w 27. kolejce Premier League. Zespół Franka Lamparda zyskał minimalną przewagę w walce o awans do Ligi Mistrzów. Walce, która w tym sezonie przypomina wyścig ślimaków.

Była 15. minuta meczu na Stamford Bridge, gdy strzał Oliviera Girouda obronił Hugo Lloris, a dobitka Rossa Barkley'a odbiła się od słupka. Na szczęście dla Chelsea piłka raz jeszcze spadła pod nogi francuskiego napastnika, który drugim strzałem pokonał rodaka i dał gospodarzom prowadzenie w derbach Londynu.

Zobacz wideo

Frank Lampard, podobnie jak w grudniowym meczu na Tottenham Hotspur Stadium, zdecydował się na ustawienie z trzema środkowymi obrońcami. Pomysł Anglika ponownie wypalił, jego drużyna rozegrała najlepsze spotkanie w ostatnich tygodniach. Chelsea pokonała Tottenham, chociaż przed meczem Jose Mourinho chwalił się, że ma tajne informacje z zespołu rywala.

- Gdy wyniki nie układają się po ich myśli, uciekają do ustawienia z trójką środkowych obrońców. Tak samo będzie w sobotę, jestem tego pewien - mówił Portugalczyk na piątkowej konferencji prasowej.

Mourinho ustawił swój zespół bardzo podobnie do rywala, ale jego piłkarze nie byli w stanie postawić się Chelsea na Stamford Bridge. Tottenham, podobnie jak w środowym meczu z RB Lipsk w Lidze Mistrzów, nastawił się na przechwyty i kontrataki, ale tych było jak na lekarstwo. Po golu Girouda z gości zeszło powietrze, a gol Marcosa Alonso z 48. minuty praktycznie zamknął mecz. Niczego nie zmieniła samobójcza bramka Antonio Ruedigera z końcówki spotkania.

Chelsea pokonała Tottenham 2:0 i odskoczyła w tabeli jednemu z najgroźniejszych rywali w walce o awans do kolejnej edycji Ligi Mistrzów. Po 27 kolejkach Premier League zespół Lamparda ma cztery punkty więcej od drużyny Mourinho. Ekipa ze Stamford Bridge wypracowała sobie minimalną przewagę, ale jak pokazują wydarzenia z tego sezonu, może ona kompletnie nic nie znaczyć. 

Wyścig ślimaków

Może, bo w tym sezonie walka o awans do Ligi Mistrzów, przypomina wyścig ślimaków. Dlaczego? Spójrzmy na wydarzenia z ostatnich miesięcy.

Po 12 kolejkach wydawało się, że w Premier League wykrystalizowała się już czwórka, która w przyszłym sezonie zagra w Lidze Mistrzów. Po pierwszym tygodniu listopada w lidze niezagrożenie prowadził Liverpool (34 punkty), a znajdujące się za nim Leicester City, Chelsea i Manchester City wypracowały solidną przewagę nad resztą stawki.

Po 12 kolejkach zajmujący czwarte miejsce w tabeli zespół Pepa Guardioli miał osiem punktów przewagi nad piątym Sheffield United. Przed rozpoczęciem obecnej, 27. kolejki, czwartą Chelsea i 13. Newcastle United dzielił raptem punkt więcej. Tabela Premier League mocno się spłaszczyła. Zespoły, które miały odjeżdżać reszcie, przestały wygrywać seriami. Grupa pościgowa, chociaż zmniejszyła straty, to i tak punktowała mniej więcej na poziomie 50 procent.

W ostatnim czasie najwięcej zyskali ci, którzy na początku listopada nie byli brani pod uwagę w walce o Ligę Mistrzów, czyli Tottenham i Everton. Chociaż zespół Carla Ancelottiego jeszcze niedawno znajdował się w okolicach strefy spadkowej, przed rozpoczęciem obecnej kolejki do czwartej Chelsea tracił tylko pięć punktów. Od zwolnienia Marco Silvy Everton wygrał sześć meczów, cztery zremisował i tylko jeden przegrał.

Spójrzmy, ile punktów zdobyli mogący myśleć o LM w ostatnich 14 kolejkach:

  • Chelsea - 15/42
  • Tottenham - 26/42
  • Sheffield United - 22/42
  • Manchester United - 22/42
  • Wolverhampton - 20/42
  • Everton - 22/42
  • Arsenal - 17/42

Jak na dłoni widać, jak miernie punktują zespoły, które mogą jeszcze myśleć o awansie do Ligi Mistrzów. Dzięki temu szanse na europejskie puchary ma wciąż Everton, który jeszcze niedawno powinien obawiać się spadku do Championship, a dziś punktuje gorzej tylko od Liverpoolu.

Na dziś wydaje się, że poza Liverpoolem, gry w Lidze Mistrzów pewne mogą być Manchester City i Leicester City. Dzięki zwycięstwu nad Tottenhamem minimalną przewagę za ich plecami wypracowała Chelsea. Walka o awans do Champions League na pewno nie jest zakończona, a będzie jeszcze ciekawsza, jeśli okaże się, że CAS podtrzyma decyzję UEFA o wyrzuceniu Manchesteru City z Ligi Mistrzów. Dobrze byłoby, jednak gdyby do emocji związanych z cyferkami w tabeli, drużyny dołożyły regularniejszą formę i wyniki.

Więcej o:
Komentarze (3)
Chelsea pokonała Tottenham. Zespół Franka Lamparda wypracował minimalną przewagę w wyścigu ślimaków
Zaloguj się
  • wnuwoj9

    0

    Historyczna wygrana Chelsa

  • seba1985

    0

    Tottenham się skończy jak dalej będzie tam Mourinho

  • soso_soso

    Oceniono 1 raz -1

    2:1 czy 2:0? GW w ofensywie. Prawdziwe informacje jak i każdego dnia.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX