Guardiola zamknął piłkarzy Manchesteru City na 45 minut. "Rywale są nie do zatrzymania"

- Kiedy podczas dwóch ostatnich sezonów wygrywaliśmy Premier League, szef ligi mówił, że coś takiego nie może się powtórzyć. Jego zdaniem wygrywanie ligi w ten sposób [zapewniając sobie mistrzostwo na długo przed końcem sezonu - red.] nie jest dobre dla rywalizacji. Teraz w takiej sytuacji jest Liverpool, więc szef Premier League znów musi się martwić - powiedział Pep Guardiola po porażce Manchesteru City z Tottenhamem (0:2), która niemal całkowicie przekreśliła szanse "The Citizens" na obronę mistrzostwa.

22 - tyle punktów straty ma w tej chwili Manchester City do Liverpoolu. Choć właściwie w takiej sytuacji nie powinno się mówić o stracie, a raczej o przepaści. Coraz więcej wskazuje na to, że "The Citizens" nie zdołają obronić mistrzostwa Anglii, które odbiorą im "The Reds". Po porażce z Tottenhamem Guardiola trzymał swoich piłkarzy w szatni aż przez 45 minut!

Klich: Nie ma lepszej ligi niż Premier League. Chciałbym tam zagrać

Zobacz wideo

Porażka z Tottenhamem zmniejszyła szanse niemal do zera

Szanse Manchesteru City na obronę mistrzostwa spadły niemal do zera po tym, jak w niedzielę piłkarze Pepa Guardioli przegrali na wyjeździe z Tottenhamem (0:2). Goście co prawda stwarzali sobie zdecydowanie więcej okazji do strzelenia gola, ale ani razu nie udało im się pokonać bramkarza gospodarzy. Bramki zdobyli natomiast gracze "Kogutów", którym zwycięstwo dały trafienia Stevena Bergwijna i Son Heung-mina. - Jesteś blisko wygrywania, kiedy tworzysz więcej szans, ale czasami to nie wystarczy. Takich sytuacji w tym sezonie zdarzyło się zbyt wiele. Przegraliśmy mecz, to wszystko, co więcej mogę powiedzieć - przyznał trener Manchesteru po zakończeniu spotkania.

I dodał, godząc się z utratą szans na mistrzostwo: - Może któregoś dnia coś zaskoczy i się to zmieni. Zespół jest dobry, podoba mi się sposób, w jaki gra moja drużyna, ale to za mało, dystans jest zbyt wielki. W przyszłym sezonie będziemy musieli spisać się lepiej.

Pep Guardiola uderzył w byłego szefa Premier League. "Powinien się martwić"

Guardiola na pomeczowej konferencji prasowej długo zachowywał spokój. W jej końcówce wbił jednak szpilkę byłemu szefowi Premier League. - Jesteśmy za daleko, a oni są nie do zatrzymania. Zdobyli wiele punktów, my wiele zgubiliśmy. Teraz naszym celem jest zakwalifikowanie się do Ligi Mistrzów w przyszłym sezonie - powiedział Hiszpan, a po chwili nawiązał do wypowiedzi byłego szefa Premier League, Richarda Scudamore'a.  - Kiedy podczas dwóch ostatnich sezonów wygrywaliśmy Premier League, szef ligi mówił, że coś takiego nie może się powtórzyć. Jego zdaniem wygrywanie ligi w ten sposób [zapewniając sobie mistrzostwo na długo przed końcem sezonu - red.] nie jest dobre dla rywalizacji. Teraz w takiej sytuacji jest Liverpool, więc szef Premier League znów musi się martwić.

Więcej o: