Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Kamil Grosicki zmienił klub! Może awansować do Premier League i dostać potężny bonus

Kamil Grosicki piłkarzem West Bromwich Albion. Skrzydłowy reprezentacji Polski podpisał z klubem półtoraroczny kontrakt. WBA jest drugie w tabeli The Championship i ma jeden cel - awans. Jeśli ten stanie się faktem, "Grosik" będzie mógł liczyć także na potężny bonus finansowy - dowiedział się Sport.pl.

Orędownikiem tego transferu był od początku manager ekipy z The Hawthorns – Slaven Bilić. Chorwat bardzo lubi Kamila Grosickiego. Myślał już o jego sprowadzeniu, gdy był w Ittihad FC. Tym razem się udało. Skrzydłowy od godz. 16 w czwartek przechodził badania medyczne. Po nich podpisał półtoraroczną umowę. Będzie zarabiał ok. 25 tysięcy funtów tygodniowo. Ma też zapisany bonus za wejście do Premier League.

Ogromna premia za awans do Premier League

Jak usłyszeliśmy, WBA przeznaczyło gigantyczną premię za końcowy sukces – 10 milionów funtów do podziału między zawodników. To, ile wpadnie do kieszeni "Grosika" będzie zależało od liczby jego występów na boisku. Nic dziwnego, że nagroda jest okazała. Firma KPMG policzyła, że promocja do Premier League wiąże się przelewem na klubowe konto w wysokości nawet 170 milionów funtów.

"Grosicki byłby wart 30-40 mln euro". Boniek zdradza, czego brakuje Grosickiemu:

Zobacz wideo

73-krotny reprezentant Polski ma być jedną z broni Bilicia na finiszu trudnego sezonu. The Championship jest jedną z najbardziej wymagających lig w Europie. The Baggies zgromadzili 53 punkty na koncie. To o dwa mniej niż Leeds United i dwa więcej niż Nottingham Forest. Dlatego awans wciąż nie jest pewny. Końcówka rozgrywek może być bardzo napięta. Spadek na miejsce kwalifikujące do play-offów oznaczałoby wyniszczającą batalię o spełnienie marzeń. Dlatego klub zdecydował się zainwestować – wzmocnić i poszerzyć kadrę.

Grosicki ma wyrobioną markę w tej klasie rozgrywkowej. W barwach Hull City zdobył aż 24 bramki i zaliczył 22 asysty. W tym roku skończy 32 lata. Bliżej końca kariery może zapisać jeszcze dwie ładne karty. Spełnić marzenia. Wrócić do Premier League i zagrać w kolejnych mistrzostwach Europy.

Więcej o: