Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Zachwyty nad Fabiańskim w Anglii. "Najlepszy z jakim grałem"

- Jest najlepszym bramkarzem, z którym grałem. Zapewnia poziom spokoju, jakiego nigdy wcześniej nie widziałem - w swoim felietonie dla dziennika "London Evening Standard" napisał Mark Noble. Kapitan West Ham United pochwalił w ten sposób Łukasza Fabiańskiego.

Trzy zwycięstwa, trzy remisy i dwie porażki - to dorobek West Hamu w tym sezonie Premier League. "Młoty" zaliczyły całkiem udany początek rozgrywek, a jednym z zawodników, którzy przyczynili się do dobrych wyników jest Łukasz Fabiański. Polski bramkarz rozegrał siedem meczów, w których trzy razy zachował czyste konto. W ten weekend siedział jednak na trybunach, bo z udziału w meczu przeciwko Crystal Palace (1:2) wyeliminowała go kontuzja.

Uraz wyeliminował Fabiańskiego nie tylko ze wspomnianego meczu Premier League, ale także z najbliższych meczów kadry.

Zobacz wideo

Kapitan West Hamu zachwycony Fabiańskim. "Zapewnia poziom spokoju, jakiego nigdy wcześniej nie widziałem"

O tym, jak dużą stratą dla West Hamu jest kontuzja Fabiańskiego, świadczą słowa Marka Noble'a, kapitana londyńskiego zespołu. - Zadowala mnie sposób, w jaki gramy. Jedynym minusem jest kontuzja naszego bramkarza, Łukasza Fabiańskiego - napisał 32-latek w swoim felietonie dla dziennika "London Evening Standard". - Jest najlepszym bramkarzem, z którym grałem. Zapewnia poziom spokoju, jakiego nigdy wcześniej nie widziałem. Łukasz nigdy nie krzyczy, kieruje obroną, ale nie jest jednym z tych, którzy zaliczają interwencję, a potem skaczą i krzyczą: "Spójrzcie na mnie!".

Kontuzja Fabiańskiego to zła wiadomość zarówno dla West Hamu, jak i reprezentacji Polski. Polak doznał urazu przy próbie wybicia piłki z autu bramkowego podczas spotkania z Bournemouth (2:2). 34-latek był opatrywany przez lekarzy, którzy w 34. minucie wspomnianego meczu musieli mu pomóc w opuszczeniu murawy. Doświadczony zawodnik doznał kontuzji mięśnia prostego uda. Pierwsze diagnozy mówiły o trzech tygodniach przerwy. Teraz nie wiadomo jednak, czy reprezentant Polski nie będzie musiał przejść operacji, co będzie oznaczać przynajmniej trzy miesiące pauzy.