Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Siostra Emiliano Sali o zdjęciach zwłok piłkarza: Nie mogę w to uwierzyć. Nigdy nie wymażę ich z pamięci

W poniedziałek mają zostać skazane osoby, które doprowadziły do publikacji w internecie zdjęć ciała tragicznie zmarłego Emiliano Sali. - Nigdy nie wymażę tych zdjęć z pamięci. Moja mama i brat nigdy o tym nie zapomną - powiedziała siostra piłkarza, Romina Sala.
Zobacz wideo

Kilka miesięcy temu brytyjska policja wszczęła dochodzenie w sprawie publikacji kontrowersyjnych zdjęć, jakie ukazy się m.in. na Twitterze i na Instagramie. Przedstawiały one ciało słynnego argentyńskiego piłkarza Emiliano Sali, który w styczniu tego roku zginął w katastrofie lotniczej nad kanałem La Manche. Według doniesień - podanych przez  "L'Equipe" - zdjęcia wykonano w prosektorium Bournemouth, niedługo po wydobyciu zwłok piłkarza z wraku awionetki.

Siostra Emiliano Sali: Nigdy nie wymażę tych zdjęć z pamięci

Przed brytyjskim sądem stanęła 49-letnia Sherry Bray i 62-letni pracownik kostnicy Christopher Ashford. Para oskarżona jest o włamanie się do systemu komputerowego, utrudnianie śledztwa oraz publikację fotografii, które były kadrem wyciętym z nagrania sekcji zwłok. Bray i Ashford przyznali się do używania sprzętu komputerowego między 9 a 11 lutego, kiedy ciało Sali znajdowało się w prosektorium. Jeśli okaże się, że to oni stoją za publikacją zdjęć, grozi im kara więzienia, a decyzja ma zostać podjęta w poniedziałek.

Romina Sala, siostra tragicznie zmarłego piłkarza, potępiła wyciek zdjęć ciała jej brata do internetu. - Widziałam zdjęcia ciała Emiliano wyciekające na Instagram i nie mogę uwierzyć, że mogą się pojawić ludzie tak źli, którzy to zrobili - powiedziała podczas piątkowej rozprawy. Dodała: - Zadzwoniłam do agenta Emiliano i powiedziałem mu, co krąży w sieci. Zadzwoniłam do naszego brata, Dario, a on nie chciał oglądać tych zdjęć. Próbowałam je jakość usunąć. Nasza matka nie widziała tych okropnych zdjęć. Byłam smutna, gdy ludzie żartowali na ten temat. Nigdy nie wymażę tych zdjęć z pamięci. Moja mama i brat nigdy o tym nie zapomną.

Emiliano Sala zginął w katastrofie awionetki

Emiliano Sala leciał 22 stycznia z francuskiego miasta Nantes do walijskiego Cardiff. Był w trakcie transferu z jednego klubu do drugiego. Komisja badająca okoliczności katastrofy ustaliła, że podczas lotu nad kanałem La Manche awionetka wykonała zwrot o 180 stopni, po czym runęła w 20 sekund kilkaset metrów w dół. Wrak samolotu spoczął na głębokości 63 metrów niedaleko wyspy Guernsey. Dodatkowo ustalono także, że pilot nie posiadał licencji, która upoważniłby go do przewożenia pasażerów na zasadach komercyjnych. Przyczyna katastrofy wciąż pozostaje jednak nieznana.