Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Były polski piłkarz zaginął, policja prosi o pomoc. "Mógł zostać zamordowany"

Policja nadal poszukuje Kamila Biecke, byłego bramkarza Arki Gdynia, który zaginął w Anglii. Jak informuje BBC, za pomoc w jego odnalezieniu wyznaczono nagrodę w wysokości 10 tys. funtów.

Jak będzie wyglądał nowy sezon Premier League?

Zobacz wideo

34-latek zaginął 8 grudnia 2018 roku. Ostatni raz był widziany na Maple Road przy skrzyżowaniu z Shaftsbury Road w Luton. Jego żona zgłosiła zaginięcie na policję 14 grudnia. Od tego czasu funkcjonariusze nie wykryli żadnej aktywności jego telefonu oraz konta bankowego, od 8 grudnia Biecke nie wykonał żadnego połączenia oraz ani jednej płatności. Policja w Wielkiej Brytanii apeluje o jakiekolwiek informacje na temat zaginionego Polaka.

Jak informuje BBC, z policją w Bredfordshire skontaktował się anonimowy mężczyzna, który twierdził, że wie, co stało się z polskim piłkarzem. Bardzo szybko utracono z nim kontakt, a policja nie trafiła na żaden trop. - Apelujemy do tego mężczyzny o ponowny kontakt z nami, abyśmy mogli podążyć za tym tropem. Jeśli boisz się zemsty, mamy mechanizmy, które pomogą Cię ochronić. Nie możemy pozostawić rodziny Kamila bez odpowiedzi. Człowiek, który jest odpowiedzialny za jego zaginięcie, nadal może chodzić po ulicach - przekazali śledczy z Bredfordshire.

Policja: Kamil Biecke mógł zostać zamordowany

Policja ma świadomość, że może nie odnaleźć bramkarza żywego. - Nic nie wskazuje na jego ucieczkę. Nie kontaktował się z rodziną ani znajomymi z Polski czy Wielkiej Brytanii. Dlatego bierzemy pod uwagę hipotezę, że Kamil został zamordowany - komentował sprawę Mike Branston, jeden ze śledczych prowadzących sprawę zaginięcia Biecke.

W przeszłości Biecke był bramkarzem. Wielkiej kariery nie zrobił. Grał m.in. w: Bałtyku Gdynia, Gedanii Gdańsk, Lechii Gdańsk, Cartusii Kartuzy, Orkanie Rumia oraz Arce Gdynia. To właśnie w barwach gdyńskiego klubu zagrał jedyny mecz w ekstraklasie przeciwko Górnikowi Łęczna w maju 2007 r. Wyjechał do Anglii w 2016 roku. Zamieszkał w Luton i szybko wpadł w poważne kłopoty. Był widywany u bukmacherów i w kasynach, miał problemy z hazardem, co mogło być jedną z przyczyn jego zaginięcia.

Więcej o:
Komentarze (22)
Były polski piłkarz zaginął, policja prosi o pomoc. "Mógł zostać zamordowany"
Zaloguj się
  • known2own

    Oceniono 11 razy 9

    Zaginął ósmego, żona zgłosiła czternastego. To wiele mówi o tym niespodziewanym zniknięciu.

  • serbinek26

    Oceniono 6 razy 6

    naszą ligą interesuje się od 20 lat- nie znam gościa

  • buk-humor-dziczyzna

    Oceniono 10 razy 6

    "Zamieszkał w Luton i szybko wpadł w poważne kłopoty. Był widywany u bukmacherów i w kasynach, miał problemy z hazardem, co mogło być jedną z przyczyn jego zaginięcia."
    Piłkarz ???????? - drobny kanciarz

  • doomsday

    Oceniono 3 razy 3

    Ciekawe, że media w Polsce milczą o wyczynach dwóch naszych za granicą. Od środy w Hull, Wielka Brytania siedzi 25 letni Paweł Rełowicz, zboczeniec seksualny i prawdopodobny morderca 21 letniej angielskiej studentki. Rełowicz jest z pozoru przykładnym mężem i ojcem dwójki dzieci. Wg. mnie jest lustrzanym odbiciem seryjnego mordercy Paula Bernardo z Kanady, którego proces obserwowałem z ławy dla dziennikarzy w Toronto w 1995 .
    Drugi gagatek, to Robert Lisowski, który wczoraj rano uciekł z więzienia Poggioreale w Neapolu
    To jest bardzo ciężkie więzienie z potwornymi warunkami. Lisowski jest pierwszym od 100 lat więźniem, któremu udało się zwiać , ma 32 lata i siedzi w związku z zabójstwem Ukraińca.

  • zerozer52

    Oceniono 3 razy 3

    Ćpun?

  • argiletum

    Oceniono 5 razy 3

    Kto był choć raz w Luton, ten wie, że tego pana już między nami nie ma.

  • maly_obibok

    Oceniono 2 razy 2

    Szkoda, że nie zaginęła cała nasza Ekstraklasa. Można by zaoszczędzić mnóstwo siana wyrzucanego teraz w błoto.

  • beastiebot

    Oceniono 3 razy 1

    Luton - siedlisko poteznych muzulmanskich gangow. Na pewno go znajda...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX