Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Kepa Arrizabalaga jednak poniesie poważne konsekwencje za swój wyczyn. Najważniejsza osoba w klubie jest wściekła

Choć władze klubu, że Kepa Arrizabalaga nie poniesie żadnych konsekwencji po tym, jak w czasie meczu z Manchesterem City odmówił zejścia z boiska, bramkarz Chelsea został ukarany karą finansową. To jednak nie wszystko. Właściciel klubu jest na niego wściekły i zapowiedział, że Hiszpan zostanie sprzedany przy najbliższej okazji.
Zobacz wideo

Kepa Arrizabalaga jest na ustach całej piłkarskiej Anglii od finału Pucharu Ligi Angielskiej, gdy nie chciał opuścić boiska. Maurizio Sarri chciał przed serią rzutów karnych wprowadzić do gry rezerwowego bramkarza - Willy'ego Caballero, jednak Hiszpan ani myślał kończyć swojego udziału w spotkaniu. Ostatecznie Chelsea przegrała w karnych i puchar trafił do Manchesteru City.

Choć sam trener mówił po meczu, że zawodnik nie zostanie w żaden sposób ukarany, to zdecydowano, że Kepa wpłaci 195 tyś. funtów na rzecz fundacji Chelsea, a Sarri postanowił posadzić go na ławce w następnym meczu, ale golkiper powrócił już do pierwszego składu drużyny. Jak się jednak okazało, to nie wszystko, co spotkało 24-letniego bramkarza. Roman Abramowicz, właściciel klubu, widząc zachowanie Kepy, był na niego wściekły. Jak informuje hiszpańska gazetę "El Confidencial", Rosjanin znalazł swój sposób na ukaranie zawodnika.

Kepa ma zostać sprzedany przy najbliższej możliwej okazji z Chelsea. Największym problemem w tej sytuacji może być jednak fakt, że Chelsea kupując Kepę zapłaciła za niego aż 80 milionów euro i niemal niemożliwe będzie odzyskanie tych pieniędzy.