Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Premier League. Manchester City pokonał Liverpool! Pierwsza porażka "The Reds" w sezonie

Manchester City pokonał Liverpool 2:1 (1:0) w meczu 21. kolejki Premier League. Dzięki temu zwycięstwu gospodarze zmniejszyli stratę w tabeli do "The Reds" do czterech punktów.
Zobacz wideo

Hit ligi angielskiej nie zawiódł. Spotkanie na Etihad rozgrywane było w ramach 21. kolejki Premier League. Przed tym meczem Manchester City tracił do Liverpoolu siedem punktów. W przypadku porażki ekipa Pepa Guardioli miałaby do drużyny Jurgena Kloppa aż dziesięć punktów straty. 

Liverpoolowi zabrakło szczęścia

Piłkarze Manchesteru ruszyli od pierwszych minut na gości, świadomi, że muszą wygrać to arcyważne spotkanie. Zespół Guardioli zakładał na zawodnikach "The Reds" wysoki pressing, a w środku pola królował Brazylijczyk Fernandinho. Mimo to, to Liverpool mógł otworzyć wynik tego meczu. W 17. minucie ekipa Kloppa skonstruowała szybką akcję, którą strzałem zakończył Sadio Mane. Uderzenie Senegalczyka trafiło jednak w słupek. Gdy koledzy Mane próbowali dobijać, piłkę w niekontrolowany sposób kopnął John Stones. Stoper City musiał ratować się wślizgiem na linii bramkowej, bo w innym wypadku zdobyłby bramkę samobójczą. W tamtej sytuacji Liverpoolowi zabrakło dosłownie kilku centymetrów, by prowadzić 1:0. 

Manchester City odrobił część strat do Liverpoolu

Gdy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się bezbramkowym remisem, w 40. minucie Sergio Aguero wyprowadził Manchester na prowadzenie. Argentyńczyk oddał bardzo mocny strzał na krótki słupek bramki Alissona i pokonał brazylijskiego bramkarza "The Reds".

Drugą połowę lepiej rozpoczął Liverpool, który stwarzał sobie kolejne groźne okazje, aż w końcu wyrównał. W 63. minucie goście strzelili gola po pięknej akcji. Trent Alexander-Arnold przerzucił piłkę do Andy'ego Robertsona, a ten zgrał do Firmino. Brazylijczyk wpakował piłkę z bliska do bramki! 1:1. Osiem minut później gospodarze znów jednak wyszli na prowadzenie. Szybki atak City zakończony został trafieniem Leroya Sane. Piłka po strzale Niemca najpierw odbiła się od słupka, a następnie wpadła do bramki Alissona.  

Mimo kilku kolejnych okazji z obu stron, do końca meczu wynik już się nie zmienił. Manchester City pokonał Liverpool 2:1 i zmniejszył stratę w tabeli do ekipy Jurgena Kloppa do czterech punktów. Piłkarze "The Reds" zanotowali pierwszą porażkę w tym sezonie Premier League.