Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Raheem Sterling kolejną ofiarą rasizmu. "To media podsycają rasizm i agresywne zachowania" - uważa

Raheem Sterling był obrażany przez fanów Chelsea podczas hitu 16. kolejki Premier League. Piłkarz Manchesteru City uważa, że to media podsycają agresywne zachowania wśród kibiców i podaje konkretne przykłady. Wpisem na Instagramie rozpoczął dyskusję o rasizmie na angielskich stadionach.

Gdy w stronę Pierre’a-Emerick’a Aubameyanga podczas derbów północnego Londynu poleciała skórka od banana, „Daily Mail” pisał o „powrocie do mrocznych dni”. Tydzień później, Raheem Sterling w meczu z Chelsea był wyzywany przez ich kibiców, a Ian Wright, były napastnik Arsenalu skomentował, że „powróciły fatalne czasy, a Chelsea została zhańbiona przez rasistowskie ataki.”

Wyzwiska nasilały się, gdy Sterling pojawiał się przy linii bocznej, blisko trybun. Pod koniec pierwszej połowy pobiegł pod same bandy reklamowe, żeby wziąć piłkę. Wtedy jeden z kibiców gospodarzy wykrzyczał Sterlingowi, że jest „pierd… czarną piz...”. Sprawą zajęła się policja, ale interwencję zapowiedział też sam klub. Chelsea po przeprowadzeniu własnego śledztwa prawdopodobnie nałoży na wyłapanego przez kamery kibica dożywotni zakaz stadionowy. Tak samo postąpił zresztą Tottenham wobec osoby, która rzuciła w stronę Aubameyanga skórkę od banana.

- To, co wydarzyło się w Londynie, pokazuje, że rasizm wciąż jest obecny w futbolu. Gdzie jest szef Premier League, gdzie jest przewodniczący FA, gdzie jest prezes Chelsea? Oni wszyscy powinni po meczu porozmawiać o tym, co się stało – uważa Lord Ouseley, założyciel organu antydyskryminacyjnego „Kick it Out”.

Sterling: „Media podsycają rasizm i agresywne zachowania”

- Jedyne, co mogłem zrobić, to wyśmiać te słowa - napisał Sterling na Instagramie. W dalszej części oświadczenia odniósł się do problemu rasizmu o wiele poważniej. Anglik incydent ze swoim udziałem wykorzystał jako pretekst do szerszej dyskusji o rasizmie na angielskich stadionach.

Sterling zestawił ze sobą dwa artykuły na identyczny temat. Dwaj młodzi piłkarze Manchesteru City - Tosin Adarbioyo i Phil Foden kupili domy swoim rodzicom. Wypożyczonemu do West Bromwich Albion obrońcy wytknięto, że nie ma doświadczenia w Premier League, a już pozwala sobie na fanaberie typu zakup domu za ponad 2 miliony funtów. O Fodenie, który zapłacił za dom podobną sumę napisano, że jest odpowiedzialny, bo zabezpieczył przyszłość swoich rodziców.

- Macie dwóch młodych zawodników rozpoczynających karierę. Obaj grają w tym samym zespole. Obaj zrobili to, co należy, czyli kupują nowy dom dla swoich matek, które poświęciły im dużo czasu i miłości, żeby pomóc im dotrzeć tam, gdzie są. Gazety reagują jednak zupełnie inaczej - napisał Sterling.

- Uważam, że takie prezentowanie spraw jest nie do zaakceptowania. Czarnoskórego piłkarza przedstawiono w złym świetle, co pomaga podsycać rasizm i agresywne zachowania. Zwracam się do wszystkich gazet, które nie rozumieją, dlaczego ludzie w tych czasach wciąż są rasistami: dwa razy pomyślcie kreując czyjś wizerunek, dajcie wszystkim zawodnikom równe szanse - apeluje piłkarz Manchesteru City.

Więcej o: