Jose Mourinho stracił szatnię Manchesteru United? Absurd goni absurd

Sezon Premier League jeszcze się nie zaczął, a Manchester United już ma spore problemy. Większość z nich wynika z nadmiernej i przesadnej pewności siebie Jose Mourinho, która - zdaniem angielskich mediów - może doprowadzić do katastrofy. Portugalczyk podejmuje coraz więcej niezrozumiałych decyzji, m.in. o karach dla swoich zawodników. Anthony`ego Martiala ukarał za to, że ten poleciał na narodziny swojego dziecka.

- To koniec, nareszcie to koniec - powiedział Mourinho w rozmowie z klubową telewizją Manchesteru, odpowiadając w ten sposób na pytanie dotyczące okresu przygotowawczego i udziału w towarzyskim turnieju International Champions Cup. Portugalczyk dał w ten sposób upust swoim negatywnym emocjom, co zresztą robił w trakcie całych przygotowań.

Angielskie media słusznie zauważyły, że zachowanie trenera "Czerwonych Diabłów" doprowadziło do tego, że niebawem 'straci on szatnię', o ile już tego nie zrobił. Bo Mourinho lubi narzekać, ale nigdy nie robił tego w sposób taki, jak teraz. Przed startem sezonu Premier League krytykował bowiem wszystko i wszystkich, począwszy od młodych zawodników, których zabrał ze sobą na ICC, kończąc na właścicielach United.

>> Marcin Bułka, 18-latek z Chelsea: Nie chcę być trzecim bramkarzem, chcę grać [ROZMOWA]

- W tym meczu zagra pierwszy skład Liverpoolu i rezerwy Manchesteru United - mówił Mourinho przed towarzyskim spotkaniem z "The Reds". Wówczas po raz pierwszy naraził się swoim piłkarzom, a także ekspertom w kraju. Później szkoleniowiec próbował tłumaczyć, że chodziło o różnicę wieku, ale tej różnicy nie było. Co więcej, to Manchester miał większą średnią wieku w starciu z zespołem Jurgena Kloppa.

Kolejny zgrzyt pojawił się zaraz po meczu, kiedy "The Special One" powiedział, że wysoka porażka z Liverpoolem (1:4) wynikała z tego, że na boisku nie grał 'jego skład'.

>> Arsenal cały w rękach Amerykanina? Stan Kroenke chce przejąć klub. Zapłaci 600 mln funtów

Kara za narodziny dziecka

Granice absurdu Portugalczyk osiągnął jednak w innej, pozaboiskowej sytuacji. Trener Manchesteru postanowił nałożyć karę 180 000 funtów na Anthony`ego Martiala tylko za to, że ten poleciał do Francji na narodziny swojego dziecka. A może nie dokładnie tylko za to, że poleciał do żony, ale za to, że - jego zdaniem - za długo u niej został. Dla porównania, kiedy w podobnej sytuacji z Liverpoolu wyjechał Nathaniel Clyne, Klopp nie zrobił z tego powodu żadnego problemu, w swoim stylu komentując całe wydarzenie i mówiąc, że dostał zdjęcie małego Clyne`a.

Po tym wszystkim Mourinho poszedł o krok dalej. Zamiast zawodników, zaczął bowiem krytykować właścicieli klubu, zarzucając im bierność w działaniach na rynku transferowym.

>> Thibaut Courtois nie stawił się na treningu i poinformował, że chce odejść z Chelsea

Faworyt do zwolnienia?

- Mourinho musi wreszcie zrozumieć, że nie jest większy niż klub - napisał o szkoleniowcu Matt Markey z portalu "OnsideView". - Jego działania mogą sprowadzić na Manchester katastrofę w nadchodzącym sezonie - dodał. Katastrofa rzeczywiście wydaje się nieunikniona. Pytanie tylko dla kogo - klubu, który miał walczyć o tytuł mistrzowski, czy trenera, który według niektórych bukmacherów będzie pierwszym szkoleniowcem zwolnionym w nowym sezonie Premier League.

Więcej o: