Duży spadek oglądalności Premier League na Wyspach. Liga szykuje nowe godziny rozgrywania meczów

Telewizja Sky zanotowała duży spadek oglądalności meczów Premier League w zakończonym niedawno sezonie. Według danych opublikowanych przez Financial Times średnio aż 14 procent mniej kibiców oglądało mecze.

Chodzi o tzw. średnią oglądalność. Dla meczów Premier League była ona najmniejsza od 2010 r. gdy Broadcasters Audience Research Board wprowadził obecnie obowiązujący model mierzenia telewizyjnej oglądalności w Wielkiej Brytanii. W dodatku spadek nastąpił w pierwszym roku obowiązywania nowej gigantycznej umowy telewizyjnej, w której Sky zdecydował się płacić klubom Premier League aż o dwie trzeciej więcej niż we wcześniejszym trzyletnim kontrakcie. Obecnie za jeden mecz Sky płaci 11 mln funtów.

Mniejsze straty odnotowała firma BT, która pokazuje 42 mecze w sezonie (Sky - 126). Spadek oglądalność wyniósł tylko 2 proc. Ale warto tu zauważyć, że BT startowała z o wiele niższego poziomu niż Sky. Średnia widzów oglądających mecze angielskiej ekstraklasy w BT zawsze była o 20-30 procent mniejsza niż we wiodącej płatnej stacji.

Sky przekonuje, że co prawda średnia widzów meczów przed telewizorem spadła, ale biorąc pod uwagę wszystkie platformy (czyli również internet) ogólna liczba widzów, którzy oglądali przez co najmniej 15 minut jeden mecz w sezonie wzrosła i była najwyższa od trzech lat. Innymi słowy więcej osób oglądało Premier League, ale o wiele krócej niż w latach ubiegłych. Choć Sky pokazał o 10 meczów więcej niż sezon temu, to łączna liczba godzin, którą kibice spędzili przed ekranem była o 6 proc. mniejsza niż rok wcześniej.

Firma chwali się ponad 30 proc. wzrostem widzów w internecie dzięki ofertom, pozwalającym na dostęp na jeden dzień za 6,99 funta. Tyle tylko, że wciąż średnia liczba widzów w internecie - tych legalnych - to tylko nikły procencik w stosunku do tych, którzy oglądają mecze w tradycyjnej telewizji i płacą co najmniej 36,5 funta na miesiąc za podstawowy pakiet Sky z dostępem do kanału Sky Sports 1, który pokazuje mecze Premier League.

Zdaniem analityków spadek widzów w najbardziej dochodowym segmencie rynku telewizyjnego czyli w kanałach płatnych, może w przyszłości wpłynąć na ceny na rynku sportowych praw telewizyjnych. Premier League już zauważyła ten problem. Dlatego rozważa, by w kolejnym przetargu (od sezonu 2018/19) zaoferować telewizjom jeszcze więcej meczów i dodatkowo jedno sobotnie spotkanie przenieść na 20:45 (czasu brytyjskiego).

Duży spadek widowni Premier League zanotowano również w USA. Średnio jedną transmisję oglądało 423 tys. osób. To najmniejsza liczba od sezonu 2013/14, gdy ligę zaczęła pokazywać w swoich kanałach stacja NBC. W porównaniu do sezonu 2015/16 spadek był aż 18 procentowy.

Więcej o: