Według źródeł Palmeriego Francuz poinformował swoich piłkarzy o tym, że sezon 2016/2017 będzie jego ostatnim na ławce szkoleniowej londyńskiego klubu.
Silna pozycja Wengera, który Arsenal prowadzi nieprzerwanie od 1996 roku, sprawiła, że jego przyszłość w Londynie zależała tylko i wyłącznie od niego samego. Klub, mimo narastającego niezadowolenia kibiców, nie zamierzał zrywać kontraktu z Francuzem. Ten uznał jednak, że lepiej dla Arsenalu będzie, jeśli za sterami usiądzie ktoś nowy, ze świeżym spojrzeniem i nową wizją na budowę drużyny.
Kanonierzy w tym sezonie zawodzą. Po 27 kolejkach w lidze są dopiero na 5. miejscu w tabeli i podobnie jak w poprzednich latach, do samego końca będą walczyć o miejsce w czołowej czwórce gwarantujące grę w Lidze Mistrzów lub choćby eliminacjach tych rozgrywek. Na dodatek ponownie pożegnali się z elitarną LM na etapie 1/8 finału po dwóch kompromitujących porażkach z Bayernem - 1:5 i 1:5. Tej fazy rozgrywek nie potrafią przebrnąć od 2011 roku.