Dekady temu sprzęt golkipera stanowiła para wełnianych rękawiczek, które miały ogrzewać dłonie i pomagać sprawniej łapać piłkę. Nie myślano wówczas o ochronie palców czy nadgarstków.
Ale technologia bardzo poszła do przodu. Pionierem w jej testowaniu jest Cech. Od 2007 r. czeski bramkarz gra w specjalnym kasku, który stał się jednym z jego znaków rozpoznawczych. Kolejnym mogą być przedziwne rękawice - Puma, model: evoDISC - które bramkarz założył w ostatnim meczu Arsenalu z Liverpoolem.
Szczególną uwagę zwraca ich długość, bo rękawice sięgają dalej za nadgarstek, niż standardowy sprzęt.
Rękawice nie posiadają paska z rzepem. Ale za to zamontowano w nich specjalny system - obrotową tarczę, która po przekręceniu w odpowiednią stronę, zaciska się na nadgarstku i zapewnia lepszą ochronę niż zwykły pasek. Co pomaga - jak tłumaczy producent - w złapaniu nawet najtrudniejszych strzałów.
Cena rękawic w przeliczeniu z funtów na złotówki, to około 600 zł.
Nowe rękawice Cechowi jednak nie pomogły. Nie uchroniły Arsenalu od straty trzech goli w konfrontacji z Liverpoolem. Kanonierzy w weekend przegrali na Anfield 1:3.