Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Premier League. "Być może latem Kapustka będzie musiał odejść z Leicester City"

- Kapustka zasługuje na to, by grać i powinien otrzymać prawdziwą szansę. Obawiam się jednak, że Ranieri wciąż będzie ufał piłkarzom, którzy wygrali ligę, ale też doprowadzili klub do obecnej sytuacji - mówi w rozmowie ze Sport.pl Ryan Hubbard, autor bloga "Polska piłka po angielsku", prywatnie kibic Leicester City.

Sensacyjni mistrzowie Anglii z zeszłego sezonu, w obecnych rozgrywkach kompletnie zawodzą. Drużyna Claudio Ranieriego zajmuje dopiero 17. miejsce w tabeli Premier League, nad strefą spadkową ma zaledwie jeden punkty przewagi. Leicester we wrześniu odpadło w 3. rundzie Pucharu Ligi, w sobotę po porażce z Millwall (0:1) pożegnało się też z Pucharem Anglii. W środę "Lisy" zmierzą się za to z Sevillą w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów.

Konrad Ferszter: Dlaczego Leicester City, które przed rokiem zachwycało kibiców, dziś czeka walka o utrzymanie w Premier League?

Ryan Hubbard: Przede wszystkim zawodzi trzon drużyny. Piłkarze, którzy w zeszłym sezonie udowodnili, że mogą grać na najwyższym poziomie, dziś są cieniem samych siebie. W grze Leicester za dużo jest prostych błędów, kibice za często odnoszą wrażenie, że zawodnicy przeszli obok meczu. Gwiazdy, które doprowadziły klub do sukcesu, sprawiają wrażenie zadowolonych z podwyżek i darmowych aut marki BMW, które otrzymały.

Na krytykę zasługuje też Ranieri. Włoch zbyt długo wierzył w piłkarzy, którzy jeszcze niedawno błyszczeli, a teraz regularnie zawodzą. Poza tym przeciwnicy dawno nauczyli się gry Leicester, które nie ma żadnego planu B. To widoczne było już w zeszłym sezonie. Wtedy było lekkim powodem do obaw, teraz doprowadziło do katastrofy.

Który z liderów zawodzi najbardziej?

- Riyad Mahrez. Algierczyk w niczym nie przypomina zawodnika z poprzedniego sezonu, często wygląda wręcz na niezainteresowanego grą. Jamie Vardy niby wciąż ciężko pracuje na boisku, ale już bez takiej ciągłości i entuzjazmu jak przed rokiem. Problemem jest też para stoperów. Solidnie współpracujący duet Wes Morgan - Robert Huth kompletnie się rozpadł. O Dannym Drinkwaterze nawet nie wspomnę, on w trakcie meczów nie istnieje już od dłuższego czasu.

Jak ważne dla Leicester okazało się odejście N'Golo Kante - najlepszego pomocnika Premier League w zeszłym sezonie?

- Nie jest to najważniejszy powód spadku formy drużyny, ale na pewno jeden z ważniejszych. Odejście Francuza uświadomiło nam, jak bardzo opierała się na nim linia pomocy. Uważam jednak, że sprowadzony z Genku Wilfred Ndidi może wypełnić lukę po Kante.

Według mnie ważniejsze było odejście do Evertonu odpowiedzialnego za transfery Steve'a Walsha. Letnie okienko było ogromnym rozczarowaniem. Klub wydał duże pieniądze na zawodników, którzy nie wpasowali się do zespołu. Natomiast pozycje, na których Leicester potrzebowało największych wzmocnień (szczególnie środek obrony), nie zostały nawet ruszone.

Jednym z letnich transferów Leicester był Bartosz Kapustka. Polak nie zadebiutował jeszcze w Premier League, w podstawowej jedenastce znalazł się tylko dwa razy - w Pucharze Anglii. Dlaczego tak trudno mu o wywalczenie miejsca w składzie?

- Latem Bartek nie był gotowy fizycznie. Obrońcy w Anglii są znacznie silniejsi i zawodnicy bazujący na technice zawsze mają trudności z przystosowaniem się do nowych warunków. Czy teraz jest inaczej? Tego się nie dowiemy, dopóki Kapustka nie zacznie dostawać więcej szans. W meczach pucharowych z Derby County i Millwall pokazał się z dobrej strony, był jednym z lepszych piłkarzy Leicester. Kibice byli rozczarowani, kiedy w tych spotkaniach Polak opuszczał boisko. Prawdopodobnie Ranieri wciąż uważa, że Bartek nie jest jeszcze gotowy do gry w Premier League. Chociaż to dla niego niekorzystne, to widzę tego dobre strony. Kapustka, w przeciwieństwie do reszty zespołu, nie jest obiektem krytyki.

Odpadnięcie Leicester z Pucharu Anglii oznacza, że Polaka w tym sezonie już nie zobaczymy?

- Mam nadzieję, że tak nie będzie, ale niestety jest to prawdopodobne. Kapustka zasługuje na to, by grać i powinien otrzymać prawdziwą szansę. Obawiam się jednak, że Ranieri wciąż będzie ufał piłkarzom, którzy wygrali ligę, ale też doprowadzili klub do obecnej sytuacji.

Jaka przyszłość czeka Kapustkę w Leicester?

- Mam nadzieję, że latem zostanie w klubie. Chciałbym, by Bartek odgrywał ważną rolę w drużynie w kolejnych sezonach, ale jeśli Leicester zostanie w Premier League, to prawdopodobnie będzie musiał odejść. Nie wierzę w to, że Ranieri nagle zacznie na niego stawiać. Tym bardziej nie wierzę w to, że Kapustka chciałby grać w Championship. Jego ewentualne odejście byłoby wstydem dla Leicester, bo uważam, że Polak ma wszystko, by stać się bardzo dobrym piłkarzem i idolem kibiców.

Zobacz wideo

Jak duże jest niebezpieczeństwo spadku Leicester?

- Bardzo duże. W marcu 2015 roku, na dziewięć kolejek przed końcem rozgrywek, drużyna znajdowała się w strefie spadkowej. Wtedy grała nieźle, widać było po niej chęć walki o utrzymanie. Wielu ekspertów skazywało Leicester na spadek, ale kibice wierzyli w przetrwanie, bo mieli ku temu podstawy.

Teraz mało kto patrzy w przyszłość z optymizmem. Chociaż zespół nie jest jeszcze w strefie spadkowej, to jego postawa jest gorsza niż przed dwoma laty. Nie widać w nim takiego poświęcenia i chęci do walki. Według mnie spadek jest bardziej prawdopodobny niż wtedy. To byłby wstyd dla klubu, a ewentualny spadek bez walki byłby po prostu haniebny.

Ranieri jest w stanie uratować Leicester?

- Z każdym dniem wierzę w to coraz mniej. Włoch wygląda na człowieka, który nie umie zmotywować zespołu i nie potrafi obudzić w nim pasji do gry. Jego ciągłe, identyczne wymówki są męczące. W kluczowych meczach Ranieri bardzo długo czeka ze zmianami mimo, że wynik często jest niezadowalający. Kiedy już na roszady się decyduje, to nie mają one większego sensu.

Włoch powinien odejść z Leicester po sezonie niezależnie od wyniku?

- Tak, a razem z nim kilku zawodników. To trudna sytuacja, bo Ranieri i jego drużyna dokonali rzeczy, której kibice i prawdopodobnie cały świat, nigdy nie zapomną. Dzięki ich pracy ludzie usłyszeli nie tylko o klubie, ale też o mieście. Dzięki ich pracy świętowaliśmy coś, czego się kompletnie nie spodziewaliśmy. Nie można jednak żyć przeszłością. Zeszły sezon dał Leicester szansę na progres i ustabilizowanie pozycji w kraju i Europie. Ta szansa została kompletnie zmarnowana.

Kto byłby najlepszym następcą Ranieriego?

- To pytanie, na które odpowiedzi szukają wszyscy kibice Leicester. Nikt nie potrafi jednak znaleźć konkretnego rozwiązania. Po odejściu Nigela Pearsona uważaliśmy, że drużyna potrzebuje trenera, dla którego najważniejsza będzie dyscyplina. Ranieri nie jest takim typem szkoleniowca, a mimo to osiągnął coś, co przeszło nasze najśmielsze oczekiwania. Według mnie Leicester powinno zatrudnić menedżera, który nie będzie się bał odważnych decyzji i będzie potrafił pobudzić zawodników. Niestety, to ostatnie może okazać się już niemożliwe.

Chociaż Leicester balansuje na granicy spadku z Premier League, to w środę zagra w 1/8 finału LM. Jak oceniasz szansę drużyny w starciu z Sevillą?

- W obecnej formie, sukcesem będzie strzelenie choćby jednego gola. Kibice bardzo cieszyli się z gry zespołu w fazie grupowej. Było to nowe doświadczenie, a ponadto drużyna wygrywała mecze. Jednak dwumecz z Sevillą budzi obawy, że występ w LM skończy się dużym wstydem. Oczywiście Leicester nie jest bez szans na awans, ale byłby on zaskoczeniem nawet dla jego kibiców.

Jak ważna dla klubu jest LM w obliczu problemów w Premier League?

- Nikt nie ma zamiaru odpuszczać walki z Sevillą, ale to liga jest priorytetem. Bądźmy poważni - Leicester nie wygra LM, ale ma szansę na utrzymanie się w Premier League. Ten cel nie może być poświęcony dla kilku dodatkowych meczów w Europie... Chociaż wiesz co? Może jednak jakoś pogodzilibyśmy się ze spadkiem, gdyby drużyna jakimś cudem wygrała LM!

Millwall wyeliminowało Leicester z Pucharu Anglii

Bramka w ostatniej minucie meczu spowodowała, że mistrzowie Anglii odpadli z FA Cup. Leicester nie pomogło nawet to, że rywale grali w osłabieniu. CZYTAJ WIĘCEJ >>

Kapustka najlepszy z Millwall

Wreszcie pozytyw! Reprezentant Polski otrzymał drugą szansę w podstawowym składzie mistrzów Anglii i chociaż jego drużyna przegrała, to postawę Kapustki docenili kibice "Lisów". CZYTAJ WIĘCEJ >>