Kamil Grosicki zadebiutował w Hull City. Wysokie oceny od brytyjskich dziennikarzy

Cztery dni po transferze do Hull City Kamil Grosicki zadebiutował w barwach swojej nowej drużyny. W meczu z Liverpoolem, wygranym sensacyjnie przez Tygrysy 2:0, reprezentant Polski spędził na boisku 80 minut i miał udział przy pierwszym golu. Występ pomocnika wysoko oceniły angielskie media.

Transfer do klubu występującego w Premier League był spełnieniem marzeń Grosickiego, o czym zawodnik wspominał chociażby w rozmowie z serwisem Sport.pl . Polak chciał rywalizować z najlepszymi piłkarzami w Anglii i po sobotnim debiucie wygląda na to, że Premier League jeszcze nieraz o byłym skrzydłowym Rennes usłyszy.

Grosicki zaliczył bardzo dobry występ, podobnie ja cała drużyna Hull. To po jego dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłka trafiła w polu karnym do Alfreda N'Diaye, który otworzył wynik spotkania. Polak był bardzo aktywny przez cały mecz i sprawiał na skrzydle problemy obrońcom Liverpoolu.

- Bardzo udany debiut. Imponował, kiedy jego zespół przeprowadzał kontrataki bocznymi sektorami boiska i odegrał ważną rolę przy pierwszej bramce dla Hull - komplementowali Grosickiego dziennikarze goal.com, którzy wystawili mu szkolną trójkę. Notę siedem w dziesięciostopniowej skali wystawiła za to piłkarzowi telewizja Sky Sports.

Pod wrażeniem występu skrzydłowego była także redakcja BBC: - Hull wydaje się teraz o wiele lepiej zorganizowane w obronie, a w ataku zyskało dodatkowe zagrożenie dla rywali w postaci Grosickiego.

Nieco chłodniej o grze reprezentanta Polski wypowiedzieli się dziennikarze serwisu squawka.com: - Mocno pracował w swoim debiucie, ale nie zawsze był wystarczająco zaangażowany. Jeśli będzie w stanie grać tak jak na Euro 2016, wzmocni siłę ofensywą drużyny.

Hull po remisie 0:0 z Manchesterem United i pokonaniu Liverpoolu awansowało z 20. na 18. miejsce w tabeli Premier League. Tygrysy wciąż są w strefie spadkowej, ale do gwarantującej utrzymanie lokaty tracą już tylko jeden punkt.

Zobacz wideo

Grosicki ma dziwne hobby. Ile sprzedałby wycieczek last minute w biurze podróży? [MEMY]

Więcej o: