Mecz rozpoczął się pod dyktando gości, ale Chelsea z każdą kolejną minutą zaczynała się rozkręcać. Pomimo kilku groźnych sytuacji, pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.
Druga odsłona zaczęła się od tragicznej kontuzji Kurta Zoumy . Defensor Chelsea wyskoczył do piłki i w trakcie lądowania nabawił się kontuzji kolana. "The Blues" nie zdążyli się otrząsnąć po zamieszaniu z Zoumą, a już przegrywali. W 61. minucie Wayne Rooney odegrał piłkę w polu karnym do Jesse Lingarda, który przyjął futbolówkę i strzałem z pół obrotu pokonał golkipera Chelsea. Thibout Courtois bronił wybornie, ale przy strzale młodego Anglika nie miał żadnych szans.
Świetne zawody rozgrywał również David de Gea, który wychodził zwycięsko w starciach z Hazardem, Fabregasem i Ivanoviciem, ale nie dał rady Diego Coscie. W doliczonym czasie gry, przy bardzo biernej postawie formacji defensywnej "Czerwonych Diabłów", naturalizowany Hiszpan pokonał bramkarza Manchesteru United i zapewnił remis gospodarzom.
Manchester jest piąty w tabeli, a Chelsea dopiero trzynaste.
Przez 10 lat była wziętą modelką. Teraz chce sędziować mecze w Premier League! [ZDJĘCIA]
Który priłkarz przebrał się za Conchitę Wurst?
http://bi.gazeta.pl/im/63/ab/12/z19574883Q,Poznajecie_Nie_poznajecie_i_o_to_chodzilo_To_znaczy.jpg">