Championship. Media: "Żyro odmianą po Frankowskim", "jeden z bardziej imponujących domowych debiutów"

- Wolverhampton miało kiedyś "Polaka bez goli". Ale tego nie można powiedzieć o Michale Żyro - napisał brytyjski "Express and Star" po świetnym meczu Polaka. W ciągu pierwszych 14 minut strzelił dwa gole, a jego Wolverhampton pokonało 3-2 Fulham.

To pierwsze określenie tyczy się Tomasza Frankowskiego. Były napastnik Wisły Kraków miał pomóc "Wilkom" w awansie do Premier League (trafił tam w styczniu 2006 roku) i wiązano z nim wielkie nadzieje, ale Frankowski w 16 meczach nie strzelił ani jednego gola. Odszedł z Anglii po zakończeniu sezonu.

Czy podobny los czeka Żyro? Początek pozwala twierdzić, że nie. - Ma za sobą jeden z najbardziej imponujących domowych debiutów jakie widział ten stadion w ostatnich latach - napisał "Express and Star". Polak trafił w 6. i 13. minucie.

Trzeciego gola dla "Wilków" zdobył Matt Doherty i było to trafienie nieprzeciętnej urody.

- Fulham niemal zrujnowało imprezę Żyro (fani Wolves śpiewali "no Żyro no party", czyli "nie ma Żyro, nie ma imprezy". Tuż przed przerwą mógł skompletować niesłychanego hat-tricka. Miał świetną okazję, ale niecelnie uderzył z zaledwie 6 metrów - pisze dalej gazeta. Polak zszedł w 83. minucie przy stanie 3-2 (takim samym wynikiem zakończył się mecz), a kibice pożegnali go owacją na stojąco.

- Myślę, że technicznie i fizycznie może dobrze zaadaptować się do angielskiego futbolu - powiedział po meczu trener Wolverhampton Kenny Jackett. - Jeszcze nie wiem jaka rola będzie dla niego najbardziej odpowiednia, może grać na wielu pozycjach, ale był znakomity. Dwa gole w domowym debiucie to świetny początek. Wraz z Rajivem van La Parrą stanowili ciągłe zagrożenie.

- Rozmawiałem z Żyro po meczu - powiedział Tim Spiers, dziennikarz zajmujący się Wolverhampton. - Bardzo miły chłopak, wymarzony debiut dla niego, na meczu była obecna jego narzeczona. To jeden z najlepszych debiutów w ostatnich latach. Co ważniejsze, pokazał że może grać na różnych pozycjach. Dobrze radzi sobie w powietrzu i jako wysunięty napastnik, choć kilka razy został złapany na spalonym. Jest bardzo dobry technicznie i szybki.

23-letni Żyro odszedł z Legii Warszawa pod koniec grudnia. Nieoficjalnie kosztował ok. 500 tys. euro. Z nowym klubem podpisał 3,5-letni kontrakt i zadebiutował w sobotę w meczu z West Hamem w Pucharze Anglii (0-1, 81 minut). Wolverhampton wygrało czwarty ligowy mecz z rzędu i po 26 kolejkach zajmuje 10. miejsce w tabeli z 36 pkt. Awans do Premier League dadzą dwa pierwsze miejsca; pozycje 3-6 oznaczają konieczność gry w barażach. Do szóstego miejsca Wolves traci 7 pkt.

Zobacz wideo

Barcelona czy Real? Czy wiesz, gdzie oni grali? [QUIZ]

Więcej o: