Sensacja w Pucharze Anglii. Klub byłych gwiazd Manchesteru United pokonał wyżej notowanego rywala. Szalona radość

Siódmoligowy Salford City sensacyjnie wyeliminował w Pucharze Anglii czwartoligowy Notts County. Oba kluby w angielskiej piramidzie ligowej dzieli aż 59 miejsc! Smaczku całej historii dodaje fakt, że Salford to klub, który przejęły byłe gwiazdy Manchesteru United, ?dzieciaki Sir Alexa Fergusona?.

Zobacz, jak się zmieniliśmy. Poznaj nowy Sport.pl

To przedstawiciele legendarnego rocznika 92' - bracia Phil i Gary Nevillowie, Paul Scholes, Ryan Giggs oraz Nicky Butt. To było pierwsze spotkanie Salford w pierwszej rundzie Pucharu Anglii w historii klubu. Mecz transmitowały nawet stacje telewizyjne, a gole w historycznym zwycięstwie (2-0) strzelali Danny Webber oraz Richie Allen. Najdroższym transferem w historii klubu jest Jordan Hulme, który tuż przed drugim golem trafił w poprzeczkę; kosztował 5 tys. funtów.

Obecny na meczu Paul Scholes z radości zignorował wcześniejsze prośby o to, by nie wbiegać na murawę. Pojawił się na niej wraz z Garym Neville (jego brat nie był na meczu ze względu na obowiązki w Valencii, a Giggs jest asystentem w Manchesterze United), Buttem oraz 1400 kibicami Salford. - "Scholesy" tańczył i śpiewał w szatni - powiedział Anthony Johnson, menedżer zespołu (pełni tę funkcję wraz z Bernardem Morleyem).

- To dla nich ważne, tak jak i dla każdego normalnego kibica. Nie oszukujemy się, że będziemy wygrywać mecze, ale cieszymy się, że pracujemy dla pięciu najlepszych piłkarzy, jacy pochodzą z tego kraju. Myślę, że przez 90 procent meczu dominowaliśmy. Nie chcę zabrzmieć arogancko albo przechwalać się, ale czuliśmy, że jesteśmy lepszym zespołem - powiedział Johnson.

Gol na 2:0:

Radość Gary'ego Neville'a po tym trafieniu:

- To absolutnie niebywała noc - powiedział Neville. - Często nie ekscytuję się futbolem za bardzo, bo pracuję w nim profesjonalnie, ale pobyt tutaj jest dla mnie niczym ucieczka, to sprawia, że kocham piłkę nożną jeszcze bardziej. Takie chwile wynagradzają pracę przez ostatnie 18 miesięcy (wtedy Salford zmienił właścicieli). Nie czułem się tak od dawna i nie przesadzam. Znowu czułem się jak dziecko. I nigdy nie widziałem Scholesy'ego skaczącego tak wysoko z radości!

- Nie sądzę byśmy mieli jakiś limit możliwości - mówi Johnson, który po golu na 2-0 pobiegł wzdłuż linii bocznej, by cieszyć się ze swoimi podopiecznymi. - Nigdy nie przeżyłem czegoś takiego w piłce nożnej.

Co ciekawe, menedżerem pokonanego Notts County jest Ricardo Moniz. Holender w 2014 roku prowadził Lechię Gdańsk od marca do czerwca i zajął z nią czwarte miejsce w lidze. Salford jest beniaminkiem siódmej ligi. Po 15 meczach zajmuje czwarte miejsce z dziewięcioma punktami straty do lidera, ale ma o trzy spotkania rozegrane mniej. Właściciele chcą, by w najbliższych latach klub grał co najmniej w czwartej lidze, planują też wybudować stadion na 25 tys. miejsc.

Zobacz wideo
Więcej o: