Puchar Anglii. Kolejne sensacje, Chelsea i Man City za burtą

Manchester City i Chelsea, Tottenham i Southampton odpadły w sobotnie popołudnie z Pucharu Anglii. Seria sensacyjnych wyników jest kontynuacją tego, co zaczęło się w piątek, gdy Manchester United zremisował z Cambridge.

Piątkowy remis Manchesteru United z Cambridge okazał się tylko jedną z wielu niespodzianek, jaką obserwowali fani w Anglii podczas 1/16 FA Cup. "Czerwone Diabły" po bezbramkowym remisie będą musiały męczyć się z dużo niżej notowanym rywalem w powtórzonym meczu. Okazji choćby do powtórki nie dostaną za to m.in. Manchester City i Chelsea.

"The Blues" gościli na swoim stadionie Bradford i pierwsze minuty gry wskazywały na to, że nic niespodziewanego na Stamford Bridge się nie wydarzy. Po 38 minutach i golach Cahilla oraz Ramiresa Chelsea prowadziła już 2:0, ale wtedy sytuacja wymknęła się spod kontroli.

Jeszcze przed przerwą kontaktową bramkę strzelił Stead, a wyrównał w 75. minucie Morais. Ten wynik skazywał obie drużyny na powtórzony mecz, tym razem na stadionie Bradford, ale goście postanowili nie czekać na możliwość wykorzystania atutu własnego boiska. W 82. minucie na prowadzenie Bradford wyprowadził Halliday, a w 94. minucie gospodarzy dobił Yeates.

Jeszcze gorzej poszło obrońcom mistrzostwa Anglii, Manchesterowi City. Na swoim stadionie mierzyli się z Middlesbrough i długo nie mogli poradzić sobie z rywalem. W końcu w 53. minucie bramkę strzelił... piłkarz gości Patrick Bamford. W 93. minucie drugą bramkę dołożył jeszcze Kike.

Swoje spotkania przegrały też inne faworyzowane zespoły. Southampton musiał uznać wyższość Crystal Palace, a Tottenham po bramce w doliczonym czasie gry odpadł w starciu z Leicester. Oba zespoły również grały na własnym stadionie.

W obliczu tych wyników na baczności powinny się mieć pozostałe zespoły, które teraz będzie wymieniało się w gronie pretendentów do wygrania Pucharu Anglii. Liverpool na własnym boisku podejmie Bolton, a Arsenal czeka pojedynek na wyjeździe z Brighton.

Więcej o: