Premier League. Ospina wykorzystuje szanse, co ze Szczęsnym?

Od kiedy David Ospina przeszedł do Arsenalu po bardzo dobrym występie na mundialu w Brazylii, wiele mówiło się, że Szczęsny musi mieć się na baczności, jeśli nie chce stracić miejsca w bramce. Coraz więcej wskazuje jednak na to, że Kolumbijczyk może na dłużej zagościć między słupkami ?Kanonierów?.

Od początku kariery Ospiny w Arsenalu było wiadomo, że Kolumbijczyk nie zadowoli się miejscem na ławce rezerwowych i będzie czekał na najmniejsze potknięcie bramkarza reprezentacji Polski. Pech chciał, że Polakowi niepowodzenia boiskowe zbiegły się z wybrykami poza placem gry - a konkretnie pod klubowym prysznicem. W efekcie Szczęsny stracił miejsce w składzie "Kanonierów", a Ospina sprawia wrażenie bramkarza, który chce wykorzystać szansę i na dłużej zagościć w wyjściowej jedenastce.

Przerwa przez papierosa

- Nie jest moim przyjacielem. Mogłem to powiedzieć o Łukaszu (Fabiańskim), ale nie o Davidzie. Jestem numerem jeden i czuję się z tym pewnie, nie współczuje mu. Wiem jednak że nie mogę sobie pozwolić na kilka słabszych meczów z rzędu - mówił polski bramkarz, gdy sezon się rozpoczynał, a Arsene Wenger zaufał mu i mianował go podstawowym bramkarzem od początku sezonu.

Fatalny mecz z Southamptonem, w którym Szczęsny był jednym z głównych winowajców porażki, zbiegł się w czasie z paleniem papierosów pod klubowym prysznicem. - Nie chcę rozmawiać o tym, co działo się w naszej szatni, ale mogę zapewnić, że Wojtek przeprosił. To chłopak, który zawsze bardzo ciężko pracuje, a przecież nie jest też ani pierwszym, ani ostatnim, który popełnił błąd - stwierdził trener "Kanonierów", który mimo to nie zawahał się i w kolejnym meczu przeciwko Stoke postawił na Davida Ospinę.

Ospina kontra wieżowce

Przed spotkaniem sporo mówiło się o tym, że Kolumbijczyk, który jest sporo niższy od Szczęsnego, dostał szansę w najbardziej niekorzystnym dla siebie momencie. W starciu z Shawcrossem czy Crouchem może miał mieć ogromne problemy, ale spisał się wzorowo i zachował czyste konto. Trener Arsenalu zapewniał wówczas, że to nie kara, tylko efekt ciężkiej pracy Ospiny na treningach i zasłużona szansa. Szansa znakomicie wykorzystana, bo w spotkaniu z Manchesterem City Kolumbijczyk znów się pojawił w pierwszym składzie i spisał się bardzo dobrze.

Czy tym samym jesteśmy świadkami zmiany warty w bramce "Kanonierów" na stałe? Angielskie "Metro" zapowiadało to już przed sezonem. Opierając się na statystykach z wcześniejszego sezonu, przypominało, że licząc średnią, Ospina częściej zachowuje czyste konto, częściej popisywał się skutecznymi interwencjami, tracił mniej goli, a także lepiej piąstkował i wyłapywał dośrodkowania. W meczu z Southamptonem Szczęsny, przypadkiem oczywiście, odbijał piłki wprost pod nogi rywali, prędzej czy później musiało się to skończyć stratą miejsca w składzie.

Z obrońcami mistrzowskiego tytułu na ich stadionie Arsenal wygrał w niedzielę po raz pierwszy od 2002 roku. Na ekipę Wengera (a także samego Francuza) spadła gigantyczna liczba pochwał. "Kanonierzy", którzy od lat wyglądali w meczach z tymi najmocniejszymi ekipami w lidze jak chłopcy, a nie mężczyźni, pokazali nie tylko umiejętności piłkarskie, ale też koncentrację i mnóstwo determinacji w dążeniu po trzy punkty. Tak dobra postawa Arsenalu sprawiła, że Kolumbijczyk nie miał zbyt wiele do roboty, ale w jutrzejszych gazetach będzie mógł przeczytać kilka ciepłych słów na swój temat. W relacjach pomeczowych na stronach "Guardiana" czy "Daily Telegraph" dziennikarze podkreślają, że gdy tylko zaszła taka potrzeba, Ospina był niesamowicie pewny i wykonywał to, co do niego należało, bez jakichkolwiek zastrzeżeń. A to właśnie takiej postawy wymaga od swojego bramkarza Arsene Wenger, który przynajmniej do pierwszej poważnej wpadki Kolumbijczyka zapewne nie będzie miał litości dla Polaka i będzie konsekwentny w swojej decyzji.

Szczęsny z kolei, siedząc na ławce, może tylko czekać. Na błędy Ospiny... Lub na to, aż zacznie palić papierosy pod prysznicem.

Materiały partnera Puma Szorty black Nike Performance HYPERVENOM PHELON FG Korki Lanki black/hyper punch Puma ARSENAL FC Koszulka klubowa niebieski

Więcej o: