Premier League. De Gea ratuje punkty Manchesterowi United

Hiszpański bramkarz był głównym bohaterem w wygranym przez Manchesteru United meczu z Evertonem (2:1). De Gea najpierw obronił rzut karny, a następnie w ostatnich minutach popisał się kilkoma fantastycznymi interwencjami.

Starcie z Evertonem od pierwszego gwizdka przebiegało pod dyktando gospodarzy. Już w pierwszych dziesięciu minutach swoje okazje zmarnowali kolejno Radamel Falcao oraz Robin Van Persie. Bezradna drużyna gości w pierwszej połowie głównie ograniczała się do obrony bramki strzeżonej przez Tima Howarda.

Niestety dla kibiców z niebieskiej części Liverpoolu, defensywa wytrzymała tylko do 27. minuty. Wówczas niezawodny Angiel Di Maria otrzymał podanie od Juana Maty i uderzeniem prawą nogą pokonał bramkarza rywali. Gdy wydawało się, że Manchester kontroluje spotkanie, tuż przed przerwą nieodpowiedzialnie we własnym polu karnym zachował się Luke Shaw. Młody Anglik sfaulował szarżującego Hibberta. Everton stanął więc przed szansą na wyrównanie, ale jej nie wykorzystał. Świetnie dysponowany tego dnia David de Gea obronił rzut karny wykonywany przez Leightona Bainesa.

Obrońca Evertonu zrehabilitował się dziesięć minut po przerwie, kiedy to znakomicie dośrodkował na głowę Stevena Naismitha, który bez problemu doprowadził do remisu. Radość gości nie trwała jednak zbyt długo, bo już niespełna siedem minut później "centrostrzał" Di Marii na debiutanckiego gola w barwach Manchesteru zamienił Radamel Falcao.

Ostatnie minuty to istne oblężenie bramki gospodarzy. Przyjezdni stworzyli trzy znakomite okazje do tego, aby z Old Trafford wywieźć co najmniej punkt, ale na ich drodze stanął David de Gea. Hiszpan popisał się znakomitymi interwencjami i tylko dzięki jego fantastycznej dyspozycji "Czerwone Diabły" wygrały to spotkanie.

Mimo nieudanego początku sezonu drużyna Manchesteru pnie się w górę. Po siedmiu kolejkach 20-krotni mistrzowie Anglii zgromadzili 11 punktów i przynajmniej do końca meczu Chelsea - Arsenal będą zajmować czwartą pozycję w tabeli.

Następny mecz podopieczni Louisa van Gaala zagrają z West Bromwich Albion.

Więcej o: