Premier League. Gwiazda mundialu w rezerwach Arsenalu

Joel Campbell był jedną z gwiazd brazylijskiego mundialu. Kostarykański napastnik dał się we znaki Urugwajczykom, Włochom, Anglikom i Holendrom. I choć na listę strzelców wpisał się tylko raz, niemal pewnym było, że po mistrzostwach 22-latek dalej będzie robił furorę. Nie robi. Właśnie wylądował w rezerwach Arsenalu Londyn.

W sierpniu 2011 roku londyńczycy pozyskali młodego napastnika Deportivo Saprissa za milion euro. Do tej pory, z powodu braku pozwolenia na pracę w Anglii, Joel Campbell był wypożyczany do Lorient, Betisu Sevilla i Olympiakosu Pireus. We Francji zaliczył 4 gole i 3 asysty. W barwach Andaluzyjczyków strzelał nieco rzadziej, ale za to w Olympiakosie Pireus zanotował 11 goli i 12 asyst. Kiedy w pierwszym mundialowym meczu z Urugwajem (3:1) 22-latek wpisał się na listę strzelców, Arsene Wenger od razu zadeklarował, że młody napastnik dostanie swoją szansę w ekipie "Kanonierów".

Po kolejnych dobrych występach Campbella w Brazylii w angielskich mediach pojawiły informacje o zainteresowaniu jego usługami ze strony kilku zamożnych klubów. Sam piłkarz deklarował, że chce zostać na Emirates Stadium i walczyć o uznanie w oczach Wengera. - Jestem piłkarzem Arsenalu. To jeden z najlepszych klubów na świecie. Po trzech wypożyczeniach chcę wreszcie udowodnić swoją przydatność - mówił jeszcze w trakcie imprezy wychowanek Deportivo Saprissa.

Ze względu na udział w mundialu Campbell późno dołączył do przygotowującego się do nowego sezonu zespołu "Kanonierów". Ponadto, Arsenal pozyskał Alexisa Sancheza, który stanowi dla Campbella konkurencję w walce o miejsce w pierwszym składzie. W meczu o Tarczę Wspólnoty z Manchesterem City (3:0) 22-latek zaliczył 4-minutowy epizod. Nie lepiej wygląda bilans ligowych występów reprezentanta Kostaryki. W dwóch kolejkach Premier League Campbell przebywał na boisku przez... 16 minut.

Wenger nieustannie podkreśla, że wychowanek Deportivo Saprissa otrzyma wreszcie swoją szansę. Ale nawet gdy ze składu "Kanonierów" wypadł kontuzjowany Olivier Giroud, na mecz eliminacji Ligi Mistrzów z Besiktasem Stambuł Francuz wystawił na szpicy Sancheza. Campbell przesiedział całe spotkanie na ławce rezerwowych. Młody napastnik potrzebuje gry, więc Wenger wysłał go do rezerw "The Gunners". W czwartkowym meczu przeciwko drużynie U21 West Bromwich Albion Campbell zaliczył 90 minut. Londyńczycy wygrali 4:2, ale reprezentant Kostaryki gola nie zdobył. Bohaterem spotkania został Chuba Akpom, który ustrzelił hat-tricka.

Niejasną sytuację Campbella w Arsenalu stara się wykorzystać AC Milan. Ponoć "Rossoneri" chcieliby go wypożyczyć, a także zagwarantować sobie opcję pierwokupu. W ostatnich dniach do grona zainteresowanych usługami reprezentanta Kostaryki dołączyła również Benfica Lizbona, która chce wypełnić lukę po odejściu Oscara Cardozo. Wenger nie chce jednak słyszeć o odejściu Campbella, co jedynie pogłębia narastającą frustrację 22-latka. Jedna z gwiazd mundialu znalazła się w potrzasku.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.