Arsenal ogrywa Everton i jest w półfinale Pucharu Anglii. Przełamanie MU

Arsenal wygrał z Evertonem 4:1 w ćwierćfinale Pucharu Anglii i awansował do kolejnej fazy rozgrywek. Z kolei w Premier League powody do zadowolenia w końcu mają kibice Manchesteru United, których ulubieńcy pokonali West Bromwich Albion 3:0.

W pierwszych połowach nic nie wskazywało na to, że obie drużyny tak zdecydowanie wygrają swoje mecze. Arsenal co prawda rozpoczął strzelanie już w siódmej minucie, ale Lukaku odpowiedział jeszcze w pierwszej części gry, strzelając w 32. minucie.

"Kanonierzy" właściwe strzelanie rozpoczęli w drugiej połowie. Najpierw rzut karny wykorzystał Mikel Arteta, a w 83. i 85. minucie do siatki Evertonu trafiał Giroud, który tym samym ustalił wynik na 4:1.

W pozostałych ćwierćfinałach Hull zagra z Sunderlandem, Sheffield United z Charltonem, a Manchester City z Wigan.

Manchester przywrócił wiarę kibicom?

Efektownie swoje spotkanie wygrał też Manchester United, który wreszcie przypominał zespół, który w zeszłym sezonie zdobywał mistrzostwo Anglii.

"Czerwone Diabły" w pierwszej połowie długo się rozkręcały, ale stopniowo przejmowały inicjatywę. W końcu w 34. minucie idealne dośrodkowanie van Persiego z rzutu rożnego wykorzystał Phil Jones, który strzałem głową pokonał Bena Fostera.

Manchester, podobnie jak Arsenal, poprawił się jeszcze w drugiej połowie. Najpierw w 65. minucie po dokładnym dograniu Rafaela szans Fosterowi nie dał Rooney, a wynik na 3:0 ustalił Danny Welbeck, który pokonał bramkarza gospodarzy technicznym strzałem.

Dzięki tej wygranej Manchester awansował na szóste miejsce w tabeli Premier League.

Więcej o: