20 000 złotych w puli nagród ?
Jose Mourinho zaskoczył, wystawiając trzech defensywnych pomocników: Davida Luiza, Ramiresa i Maticia. Jednak od początku spotkania widać było, że to była dobra decyzja. Ramires piłki odbierał, Luiz nie tylko odbierał, ale również raz po raz zapędzał się do przodu. To on rozpoczął w 44. minucie akcję, po której Eto'o trafił w poprzeczkę. Brazylijski obrońca w środku pola minął trzech rywali i uruchomił Hazarda, który świetnie wyłożył piłkę Kameruńczykowi.
Już wtedy na tablicy wyników mieliśmy 0:1. Chelsea prowadziło po akcji z 32. minuty. Hazard znalazł się na prawym skrzydle, podał w pole karne do Ramiresa. Strzał pomocnika The Blues został zablokowany, ale piłka trafiła do Ivanovicia, który lewą nogą uderzył z pierwszej piłki nie do obrony.
W drugiej połowie nadal widzieliśmy niezwykle zdyscyplinowanych taktycznie piłkarzy gości. Wiele wiatru robił Eden Hazard, który raz po raz wdawał się w skuteczne dryblingi.
Goście mogli wygrać wyżej. Dwukrotnie zabrakło niewiele. Matić po strzale z dystansu trafił w spojenie słupka z poprzeczką, a Cahill po dośrodkowaniu z rzutu rożnego uderzył w słupek.
Chelsea po wygranej z City zrównało się z nimi liczbą punktów (53). Liderem pozostanie więcej Arsenal Londyn, który ma o dwa punkty więcej. Dla The Citizens była to pierwsza strata punktów w meczu u siebie w tym sezonie.