Premier League. Remis Arsenalu z Evertonem. Dobry powrót Szczęsnego

Wojciech Szczęsny, który nie grał w ostatnich pięciu meczach Arsenalu Londyn, wrócił do bramki i nie puścił gola. Zastąpił kontuzjowanego Łukasza Fabiańskiego, a jego zespół zremisował 0:0 z Evertonem w zaległym spotkaniu 29. kolejki Premier League.

Relacje z najważniejszych zawodów w aplikacji Sport.pl Live na iOS i na Androida

Szczęsny nie grał od 13 marca. Trzykrotnie nie znalazł się w meczowej kadrze, dwa razy przesiedział mecz na ławce. W tym czasie bramki Arsenalu strzegł Łukasz Fabiański i każde z pięciu spotkań "Kanonierzy" wygrali. Ponieważ Fabiański nabawił się urazu żeber, Szczęsny znów wskoczył do bramki w zaległym meczu z Evertonem i zagrał bardzo dobrze.

Polak kilka razy udanie interweniował. Nie miał problemu z bronieniem strzałów z dystansu rywali, choć trzeba przyznać, że nie były one zbyt groźne. Najlepszą interwencją popisał się na początku pierwszej połowy, kiedy w sytuacji sam na sam wybiegł z bramki i zmusił Pienaara do niecelnego strzału. Na raty też wybronił groźne uderzenie Anichebe. Raz też po strzale Barkleya z narożnika pola karnego miał mnóstwo szczęścia. Piłka o centymetry minęła słupek strzeżonej przez Polaka bramki.

W sumie Polak miał jedno nieudane zagranie. Źle wykopał piłkę, która zamiast do partnera, wypadła za linię autową. Jego występ trzeba ocenić pozytywnie.

Sam mecz był dość słaby. Obie drużyny chciały przede wszystkim nie stracić gola. Było dużo walki, ale mało klarownych sytuacji z obu stron. Najlepszą dla Arsenalu zmarnował Giroud, który nie trafił do pustej bramki. Ale uderzał w pełnym biegu.

Po tym meczu Arsenal zachowuje trzecią pozycję w tabeli, która daje awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów. "Kanonierzy" mają dwa punkty przewagi nad Chelsea, która rozegrała jednak o dwa mecze mniej. Everton wciąż jest szósty i pozostaje z nadziejami na grę w europejskich pucharach. Do piątego miejsca brakuje mu dwóch punktów.

Tak relacjonowaliśmy spotkanie Arsenalu z Evertonem

Więcej o: