Premier League. Robin van Persie może odejść za bezcen

Kontrakt wiążący Robina van Persiego z Arsenalem wygasa w 2013 roku. To oznacza, że w letnim oknie transferowym 2012 do końca jego umowy pozostanie 12 miesięcy - na tyle mało, że Arsenal znów będzie zmuszony oddać swoją gwiazdę za bezcen, tak jak wcześniej Samira Nasriego. A napastnikiem już interesuje się Manchester City.

Twoi znajomi już nas lubią. Sprawdź którzy na Facebook.com/Sportpl ?

Van Persie to nie jedyny zawodnik Arsenalu, którego kontrakt wygasa w 2013 roku. W identycznej sytuacji są Theo Walcott, Thomas Vermaelen i Alex Song.

Jeśli Kanonierzy nie zdołają przedłużyć ich umów przed zakończeniem bieżącego sezonu, znów zmierzą się z ogromnym dylematem. Z reguły piłkarze, których kontrakty wygasają w ciągu 12 miesięcy odchodzą za małą część swojej prawdziwej wartości, bo kluby wiedzą, że rok później nie otrzymają za nich nawet grosza.

W takiej sytuacji postawił Arsenal Samir Nasri, który przez kilka miesięcy zwlekał z podpisaniem nowego kontraktu. Przeciągał sprawę tak długo, że gdy rozpoczęło się letnie okno transferowe zgłosił się po niego Manchester City. Ostatecznie Arsenal zgodził się sprzedać Nasriego za około 25 milionów funtów, bo za rok odszedłby za darmo.

25 milionów, które trafiło na konto Arsenalu to duża kwota, ale gdyby umowa Nasriego była dłuższa Kanonierzy mogliby domagać się o wiele więcej, a przede wszystkim mogliby zmusić piłkarza do pozostania w klubie, tak jak rok temu zrobili to z Ceskiem Fabregasem, którego kusiła FC Barcelona.

Sam Wenger przyznaje, że chciałby przedłużyć kontrakt van Persiego - nowego kapitana Arsenalu - by uniknąć powtórki z przypadku Nasriego. Okazuje się jednak, że Holendrowi wcale się nie spieszy - tak jak wcześniej nie spieszyło się Nasriemu.

- Jeśli jesteś na miejscu Robina i widzisz, że odchodzi Nasri, że odchodzi Fabregas, to możesz się martwić - mówi Wenger. - Robin ma 28 lat, przybył tu w wieku 21 czy 22. Nie chcemy go stracić tak jak innych.

Francuz wie, że pozostawienie gwiazdy drużyny z rocznym kontraktem to wielkie ryzyko. - Nasri odszedł, ponieważ miał rok do końca umowy - zgadza się Wenger.

Z kolei van Persie tłumaczy się w sprawie kontraktu coraz pokrętniej. - Na teraz wszystko jest w porządku, ale sam nie wiem. Musimy poczekać i zobaczyć. Jestem zadowolony ze swojego kontraktu, jest dobrze. Tak to wygląda i nie mogę powiedzieć wiele więcej. Nie mogę przewidzieć przyszłości - mówi.

Kłopoty City z Tevezem - jak tu się pozbyć zawodnika za 47 milionów?

Manchester City chce "okraść" Arsenal. Znowu

Kapitanem Arsenalu interesuje się Manchester City, który szuka następcy Carlosa Teveza - tak twierdzi Daniel Taylor z dziennika "The Telegraph". Kariera Argentyńczyka na Etihad Stadium jest definitywnie zakończona po jego najnowszym wybryku.

We wtorek Tevez odmówił wyjścia na boisko w meczu Ligi Mistrzów pomiędzy Man City a Bayernem, gdy jego drużyna przegrywała 0:2. Wściekły menedżer The Citizens, Roberto Mancini powiedział po spotkaniu, że "Tevez jest skończony", a klub zawiesił jego pensję na dwa tygodnie i odsunął go od treningów, by nie psuł atmosfery w drużynie.

Choć wartość Teveza jest teraz bardzo zaniżona - wszyscy wiedzą, że City chce sprzedać go za wszelką cenę, by nie płacić mu ogromnej tygodniówki - Mancini z utęsknieniem czeka na styczniowe okno transferowe, w którym o Argentyńczyka mają powalczyć Real Madryt, Inter Mediolan i Corinthians. Mówi się też o zainteresowaniu multimiliarderów z Anżi Machaczkała, ale czy Tevez chciałby przenosić się do Rosji, skoro już w Anglii czuje się zbyt oddalony od swojej rodziny?

Mancini nie wyobraża sobie, by 1. lutego Tevez wciąż był piłkarzem Manchesteru City. A to oznacza, że musi rozglądać się za jego następcą. Idealnym kandydatem byłby van Persie, bo latem pozostanie tylko 12 miesięcy do końca jego kontraktu z Arsenalem.

Holender byłby trzecim piłkarzem Kanonierów podkradzionym przez Manciniego. W niedawno zamkniętym letnim oknie włoski menedżer sprowadził po okazyjnej cenie nie tylko Samira Nasriego, ale też lewego obrońcę Arsenalu, Gaela Clichy'ego.

- Przyszłość Clichy'ego w Arsenalu jest zagrożona. Wzrastają obawy, że obrońca nie podpisze nowego kontraktu, a obecny wygasa w kolejnym sezonie. Jeśli strony nie dojdą do porozumienia Arsenal będzie wolał sprzedać Clichy'ego, niż rok później oddać go za darmo - alarmował w marcu "Daily Mail". Kilka miesięcy później Clichy podpisał kontrakt z Manchesterem City, który zapłacił za niego 7 milionów funtów. Teraz angielscy dziennikarze piszą identyczne artykuły nie tylko o Robinie van Persie, ale też o Theo Walcottcie.

Arsenal może stracić kilkadziesiąt milionów funtów

Van Persie uważa, że najlepiej byłoby zawiesić negocjacje w sprawie przedłużenia umowy i wznowić je po zakończeniu sezonu. - Teraz trzeba skupić się na grze. Według mnie należy poczekać na odpowiedni moment, żeby usiąść i porozmawiać o takich sprawach - tłumaczy. Ale czy Arsenal może pozwolić sobie na takie ryzyko?

Wcześniej podobnych wymówek używali Nasri i Clichy, więc Kanonierzy muszą wyciągnąć odpowiednie wnioski. Szczególnie, że prasa już spekuluje o tygodniówce, jaką City zaproponuje van Persiemu - mówi się o 250 tysiącach funtów. W Londynie Holender zarabia 80 tysięcy.

Z kolei Arsenal mógłby liczyć na 20 milionów funtów. Według angielskich dziennikarzy van Persie jest wart nawet dwa razy więcej.

Carlos Tevez ? będzie grał w drugiej lidze?

Więcej o: