Eksperci mówią jednym głosem po kompromitacji Legii w Pucharze Polski

Legia Warszawa niespodziewanie odpadła z STS Pucharu Polski już na etapie 1/32 finału. Podopieczni Marka Papszuna przegrali z Motorem Lublin 0:3. W trakcie spotkania doszło do potężnej kontrowersji.
Marek Papszun
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

We wtorek (1 września) z Pucharem Polski pożegnały się m.in. takie kluby jak Zagłębie Lubin i Wisła Kraków. W obu przypadkach doszło do sensacji. Zagłębie przegrało z trzecioligową Siarką Tarnobrzeg 2:3, a "Biała Gwiazda" uległa występującej na zapleczu PKO BP Ekstraklasy Odrze Opole (1:2). Głównym daniem dnia miał być pojedynek Motoru Lublin z Legią Warszawa. Mówimy w końcu o dwóch ekipach z najwyższej klasy rozgrywkowej. 

Zobacz wideo Marek Citko wspomina gola na Wembley: Czułem, że pokonamy Anglików

Legia już poza Pucharem Polski. Sędzia rozzłościł kibiców i dziennikarzy

Faworytem tej potyczki byli Legioniści. Obecnie podopieczni Marka Papszuna prowadzą w lidze. Motor natomiast zajmuje dopiero 15. miejsce. Po raz kolejny potwierdziło się jednak, że Puchar Polski rządzi się swoimi prawami. Lublinianie w świetny sposób wykorzystali problemy rywali. Już w pierwszej połowie prowadzili 2:0.

Najpierw w 3. minucie do siatki trafił Karol Czubak, a pod koniec tej części gry na listę strzelców wpisał się Fabio Ronaldo. Pod koniec meczu wynik ustalił Mbaye Ndiaye. Legia została rozbita i zasłużenie odpadła z Pucharu Polski.

Co ciekawe, w drugiej połowie Czubak znów strzelił gola, lecz sędzia stwierdził, że faulował Otto Hindricha. To była sytuacja, która rozpaliła internet. Kibice i dziennikarze zastanawiali się, gdzie arbiter widział przewinienie zawodnika gospodarzy. 

"Jeśli ktoś fauluje to Augustyniak Czubaka. Piotr Lasyk odgwizduje faul na bramkarzu Legii. Kabaret" - napisał Cezary Olbrycht.

Marcin Borski, były sędzia międzynarodowy, nie ma wątpliwości, że bramka Motoru na 3:0 powinna zostać uznana. Padło pytanie, co w tej sytuacji robił VAR.

"Nie mam siły do tych sędziów, całkowita patologia" - ocenił mocno Paweł Paczul z portalu Weszło.

Bardzo zaskoczony decyzją sędziego Lasyka był również Łukasz Gikiewicz.

"Lasyk to powinien podbiec do ławki Motoru i przeprosić, ze wyczarował taki faul, a nie rozdawać kartki. Co za kpina" - napisał Mateusz Michniewicz.

"Powiem tak: chciałbym widzieć tu faul i mieć przekonanie co do dobrze podjętej decyzji" - przyznał Przemysław Langier, dziennikarz Interii.

Nie zabrakło także oczywiście opinii dotyczących postawy obu zespołów. "To że Motor wygrał z Legią to się zdarza ale że Motor ma większą jakość indywidualną od Legii i to znacznie... nie sądziłem, że tego doczekam" - podkreślił Marek Wawrzynowski.

"Legia drugi rok z rzędu odpada z Pucharu Polski w pierwszym meczu. Na tak wczesnym etapie (1/32 finału) nie odpadła jeszcze NIGDY w historii" - napisał Wojciech Piela z Weszło. Następnie ocenił przebieg meczu, po czym dodał: "Do końca sezonu Legia może skupić się już tylko na Ekstraklasie. Przy obecnym stanie kadry może trzeba uznać to za błogosławieństwo".

Cezary Kucharski, były zawodnik Legii, obecnie menedżer piłkarski, jest pełen podziwu dla Motoru Lublin za to, jak podniósł się po porażce z Piastem Gliwice. Wprost podkreśla, że to był nokaut.

"Motor kliniczny do bólu, Legia bez konkretnych argumentów. Niesamowicie zamazał obraz mecz z Radomiakiem. W Szczecinie było szczęśliwe, Papszunowe zwycięstwo. W Kielcach powinno być do tyłu, Gliwice i domowy mecz ze Śląskiem pokazały, że kilka niedociągnięć jest. Spory ból głowy w stolicy" - podkreślił Konrad Marzec z "Superexpressu".

"Naprawdę ciężko zrozumieć o co chodzi w grze Legii dzisiaj w Lublinie. Jeżeli o cokolwiek" - napisał Kamil Gieroba, redaktor naczelny portalu SportowyNet.

Więcej o: