Górnik Zabrze czekał na takie popołudnie od 1972 roku. Zabrzanie wygrali finał Pucharu Polski. W meczu o trofeum pokonali Raków Częstochowa 2:0, a do siatki rywali trafiali Roberto Massimo i Maksym Chłań. Dla kibiców z Górnego Śląska to wyjątkowy dzień - także ze względu na to, co wydarzyło się już po końcowym gwizdku.
Legenda Górnika Zabrze, 88-letni Stanisław Oślizło po zakończonym meczu odebrał z rąk prezydenta RP Karola Nawrockiego puchar za zwycięstwo w krajowych rozgrywkach. Wzruszający moment był możliwy dzięki kapitanom: Erikowi Janży i Lukasowi Podolskiemu, którzy postanowili uhonorować byłego obrońcę klubu z Zabrza.
Stanisław Oślizło to z pewnością jedna z absolutnie największych legend Górnika. Z klubem z Górnego Śląska wywalczył aż 14 trofeów. Grał w Górniku w latach 1960-1972 i sześciokrotnie sięgał po krajowy puchar. Teraz, dzięki Zabrzanom, jest jedynym człowiekiem w historii, który wygrał z Górnikiem wszystkie siedem Pucharów Polski.
Zabrzanie wciąż mogą marzyć o czymś więcej niż "tylko" o Pucharze Polski. Ciągle liczą się w grze o mistrzostwo Polski. W sobotę 9 maja będą mierzyć się z Zagłębiem Lubin. Na teraz - przed sobotnim meczem Motoru Lublin z Lechem Poznań - Górnik traci do liderującego tabeli "Kolejorza" trzy punkty.
A Raków? Częstochowianie wciąż także mogą marzyć o medalu Ekstraklasy. Zajmują czwarte miejsce i tracą tylko trzy punkty do... drugiego Górnika. Koniec sezonu ligowego zapowiada się bardzo emocjonująco.