Podolski przemówił po finale Pucharu Polski. Tak powiedział o czerwonej kartce

To był doliczony czas gry drugiej połowy. Górnik Zabrze i jego kibice odliczali już czas do końcowego gwizdka Jarosława Przybyła. W tym momencie Jonatan Brunes nie wytrzymał. Aż trudno uwierzyć w to, jak Norweg potraktował Lukasa Podolskiego.
Lukas Podolski
L / PAP

Górnik Zabrze po raz pierwszy od 1972 roku może świętować zwycięstwo w Pucharze Polski. W sobotnim finale pokonał Raków Częstochowa 2:0. Gole zdobywali Roberto Massimo i Maksym Chłań. W końcówce nie zabrakło przykrego momentu. Lukas Podolski został brutalnie sfaulowany przez Jonatana Brunesa. 

Zobacz wideo Żelazny mocno o trenerze Arsenalu: Arteta to trener z Instagrama

Brunesowi puściły nerwy. Tak zareagował Podolski

Norweg, będąc kompletnie niezainteresowanym piłką, kopnął zawodnika Górnika w nogę. Na murawie wywiązała się awantura, którą sędzia Jarosław Przybył skwitował czerwoną kartką dla Brunesa. 

- Poczułem to i powiedziałem: po pięciu latach nareszcie ktoś za faul na Łukaszu Podolskim dostał czerwoną, a nie na odwrót. Czasami są emocje, czasami tak to jest. Ja to rozumiem i tak dalej - powiedział poszkodowany w studiu TVP Sport, już po meczu.

Podolski przyznał, że dla niego wygranie Pucharu Polski to wyjątkowe wydarzenie. - Jak tu przyjechałem, to powiedziałem do paru kibiców, że dajcie mi od trzech do pięciu lat, ja to spróbuję jakoś poukładać - oczywiście to nie tylko moja zasługa. Cieszę się, że ten puchar jest, bo wszędzie gdzie grałem zdobyłem puchar. To dla mnie piękna historia. Jak się kończy grać w piłkę, takie coś wygrać. Dobrze, że przedłużyłem ten kontrakt - dodał Podolski.

"To były lata wypełnione miłością, ale niespełnioną i nieodwzajemnioną. Aż do teraz. Górnik Zabrze w finale Pucharu Polski wreszcie dał swoim kibicom radość. Z Rakowem zagrał tak, że rosło serce - z odwagą, entuzjazmem i odpowiedzialnością. Wygrał 2:0. Kibic, który przełożył własny ślub, by być na tym meczu, musi być w siódmym niebie" - pisał dziennikarz Sport.pl Dawid Szymczak.

Zabrzanie wciąż walczą o mistrzostwo Polski. Już 9 maja zagrają u siebie z Zagłębiem Lubin. Obecnie Górnik traci do liderującego Lecha Poznań trzy punkty.

Więcej o: