Znamy już pierwszego finalistę tegorocznej edycji Pucharu Polski. W czwartkowy wieczór Raków Częstochowa lub GKS Katowice dołączy do Górnika Zabrze i uzupełni skład meczu, który odbędzie się 2 maja na Stadionie Narodowym.
W meczu nie zagrał Lukas Podolski, ale chyba nikt nie ma wątpliwości, że mistrz świata z 2014 roku to ważna postać w zespole Górnika. Po półfinałowym spotkaniu z Zawiszą udzielał wywiadu w TVP Sport i wtedy stało się coś, co trudno było przewidzieć.
Czytaj też: Bolesny koniec polskiego giganta. Znów polały się łzy, legenda odchodzi
- Na pewno poczęli wywiad i mówili, że no... - powiedział Podolski, ale nie dokończył, bo przed kamerą pojawili się już jego koledzy z zespołu, którzy utworzyli coś na kształt weselnego korowodu i radośnie śpiewali utwór "Jedzie pociąg z daleka" śpiewany niegdyś przez Ryszarda Rynkowskiego, a znany właśnie z weselnych biesiad.
- To jest to, co mówiłem o charakterze zespołu, że mamy radość, mamy dobrych chłopaków, mamy sztab - stwierdził 40-latek. Przypomnijmy, że Górnik to obecnie trzecia drużyna tego sezonu Ekstraklasy. Piłkarze trenera Michala Gasparika wciąż mogą marzyć o dublecie.
Finał Pucharu Polski odbędzie się 2 maja na Stadionie Narodowym. Rywalem Górnika Zabrze będzie Raków Częstochowa lub GKS Katowice - te drużyny zmierzą się w czwartek 9 kwietnia o godz. 18:30. Relację tekstową z tego spotkania będzie można śledzić na Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.