Wisła Kraków, lider I ligi (22 pkt w dziewięciu spotkaniach), w pierwszej rundzie Pucharu Polski wydawała się mieć niezbyt wymagającego przeciwnika. Była nim czwartoligowa Odra Bytom Odrzański (w minionym sezonie wygrała Puchar Polski na szczeblu województwa lubuskiego, ale też spadła z III ligi), która postawiła faworytowi twarde warunki.
Mariusz Jop, trener krakowian postawił na zupełnie inną wyjściową jedenastkę niż w ostatnim spotkaniu ligowym z Górnikiem Łęczna (2:1). I do przerwy nie mógł być zadowolony, albowiem był bezbramkowy remis i zapowiadało się na trudną przeprawę.
Z każdą kolejną minutą drugiej połowy Wisła przybliżała się do dogrywki, czego chciała uniknąć. Przez to Jop zaczął wpuszczać podstawowych piłkarzy, m.in. Kacpra Dudę, Macieja Kuziemkę oraz Angela Rodado. Oni trzej weszli w 67. minucie i zrobili to, czego oczekiwał od nich szkoleniowiec.
Na osiem minut przed końcem podstawowego czasu gry będący z prawej strony pola karnego Odry Duda zagrał do wybiegającego Kuziemki. Ten dośrodkował spod linii końcowej, a do piłki dopadł Rodado i dał pierwszoligowcowi prowadzenie. Wisła już nie dała go sobie wydrzeć, dzięki czemu uzyskała awans, uniknęła dogrywki i serii rzutów karnych oraz ewentualnej kompromitującej porażki.
Sprawdź również: To była 20. minuta. Ramos zrobił z siebie pośmiewisko na cały świat
Losowanie II rundy Pucharu Polski z udziałem Wisły Kraków odbędzie się w środę 1 października. Z kolei mecze tego etapu zaplanowano na 28-30 października.