3 - tyle meczów zostało do końca Pucharu Polski w sezonie 2024/25. Na placu boju utrzymują się: Legia Warszawa, Pogoń Szczecin, Puszcza Niepołomice oraz Ruch Chorzów, które rywalizują o trofeum i duże pieniądze.
Wspomniane kluby za występ w półfinale mają zagwarantowane 380 tys. zł. Jednak to stosunkowo niewielka kwota przy tym, co można zgarnąć za występ w decydującym meczu. Finalista dostanie milion złotych, natomiast triumfator aż 5 mln zł, czyli połowę z całej puli nagród, wynoszącej 10 mln zł.
Triumf w Pucharze Polski przynosi też inne korzyści - triumfator rozgrywek w sezonie 2025/26 zagra w Lidze Europy, zaczynając od pierwszej rundy eliminacji. Wyjątkiem byłaby sytuacja, gdyby Legia albo Pogoń wygrały puchar i zdobyły mistrzostwo, wtedy w LE zagrałby wicemistrz kraju.
Ten drugi scenariusz wydaje się bardzo mało prawdopodobny - na osiem kolejek przed końcem Ekstraklasy szczecinianie tracą 11 pkt, a warszawianie aż 14 pkt do liderującego Rakowa Częstochowa. Strata do podium też jest spora (odpowiednio sześć i dziewięć punktów), zatem dla obu klubów krajowy puchar może być ostatnią szansą na grę w Europie. Szczególnie zależy na tym Legii, która chciałaby skorzystać z wypracowanego w obecnym sezonie rankingu UEFA (mogłaby liczyć na wysokie rozstawienia).
Przy tym niewykluczona jest powtórka z poprzedniego roku, gdy o awans do fazy ligowej walczył pierwszoligowiec - wtedy była to Wisła Kraków (dotarła do IV rundy eliminacji Ligi Konferencji), teraz padłoby na Ruch. Ponadto zwycięzca PP zagra o Superpuchar Polski (chyba że Legia albo Pogoń zdobędą dublet, wtedy rywalem mistrza będzie finalista PP).
Zobacz też: A jednak. Sensacyjne wieści z Rosji ws. ich powrotu do piłki
Pierwszy półfinał PP, pomiędzy Puszczą Niepołomice a Pogonią Szczecin, zostanie rozegrany 1 kwietnia o godz. 18:30. Dzień później o godz. 18:00 Ruch Chorzów podejmie Legię Warszawa na Stadionie Śląskim. Finał odbędzie się 2 maja na Stadionie Narodowym.