Wisła Kraków jest absolutną rewelacją tegorocznego Pucharu Polski. Choć klub od dawna jest pogrążony w kryzysie i drugi sezon z rzędu spędza w I lidze, właśnie dotarł do wielkiego finału. Ta sztuka nie udawała się mu przez 16 lat, a na wygraną w Pucharze Polski czeka aż 21. Wisła w ćwierćfinale pokonała ekstraklasowy Widzew Łódź, a w środowym półfinale Piasta Gliwice 2:1. Piękny sen przerwała jednak kwestia potencjalnego wykluczenia jej kibiców.
Okazuje się, że teoretycznie fani Wisły nie powinni mieć prawa wstępu na trybuny Stadionu Narodowego na finał z Pogonią Szczecin, który odbędzie się 2 maja. To efekt kary, jaka ciąży na nich po incydentach w Lublinie z ubiegłego sezonu. Z powodu zamieszek na trybunach podczas meczu z Motorem PZPN zabronił uczestnictwa kibicom Wisły w dwóch kolejnych spotkaniach wyjazdowych w Pucharze Polski. Problem w tym, że wszystkie mecze w tej edycji rozgrywek krakowski zespół rozgrywał u siebie i cały czas kary nie odbył.
Wokół sprawy rozpętała się olbrzymia burza. Prezes klubu Jarosław Królewski przypomniał, że podobna sytuacja miała miejsce w 2017 r. Z powodu kary w finałowym meczu na stadion nie powinni wejść kibice Lecha Poznań. Wówczas PZPN się ugiął i im na to pozwolił. Takiego samego potraktowania oczekuje również Królewski. Zagroził nawet, że w przeciwnym wypadku odda mecz walkowerem. "Wisła Kraków nie zagra w finale Pucharu Polski na Stadionie Narodowym jeśli nasi kibice nie pojawią się na stadionie. Cały sezon kibice Białej Gwiazdy są dyskryminowani, nie mogąc uczestniczyć w meczach swojej drużyny" - napisał w portalu X.
Teraz na stronie internetowej klubu pojawił się oficjalny komunikat w tej sprawie. "Wisła Kraków SA zwróciła się do Polskiego Związku Piłki Nożnej z wnioskiem o zawieszenie kary w postaci zakazu wyjazdu zorganizowanych grup kibiców nałożonej na klub po meczu FORTUNA Pucharu Polski rozegranym w Lublinie. Finał tych rozgrywek - do którego awansował zespół Białej Gwiazdy - stanowić będzie prawdziwe piłkarskie święto, a prawo do udziału w tym wydarzeniu mają fani obu zespołów" - czytamy.
"W przypadku pozytywnego rozpatrzenia wniosku przez Polski Związek Piłki Nożnej klub niezwłocznie poinformuje o dystrybucji biletów uprawniających do udziału w finale FORTUNA Pucharu Polski, który rozegrany zostanie 2 maja na Stadionie Narodowym" - zakończono. Teraz pozostaje czekać na decyzję PZPN.