Wisła znów to zrobiła. Wystarczyło 48 sekund. Sensacyjny finalista Pucharu Polski

Najpierw Widzew Łódź, a teraz Piast Gliwice. Wisła Kraków znów to zrobiła! Ponownie wyeliminowała drużynę z ekstraklasy i zagra w finale Pucharu Polski! Po 48 sekundach gospodarze prowadzili 1:0 po golu Szymona Sobczaka, a potem schodzili na przerwę z dwubramkowym prowadzeniem dzięki trafieniu Jesusa Alfaro. Wisła zatem stanie przed szansą, by na Stadionie Narodowym wywalczyć pierwszy tytuł w tych rozgrywkach od 21 lat.
Wisła Kraków - Piast Gliwice
screen: https://twitter.com/polsatsport/status/1775550121704370283

Trzy ostatnie edycje Pucharu Polski kończyły się zwycięstwami Rakowa Częstochowa (20/21, 21/22) oraz Legii Warszawa (22/23). W tym sezonie żaden z tych zespołów już nie jest na etapie półfinału. W pierwszej półfinałowej parze tej edycji doszło do starcia między Wisłą Kraków a Piastem Gliwice. Wisła wygrywała te rozgrywki czterokrotnie, po raz ostatni w 2003 roku. Piast z kolei grał w finale w sezonie 77/78 i 82/83, ale wtedy musiał uznać wyższość, odpowiednio, Zagłębia Sosnowiec i Lechii Gdańsk.

Zobacz wideo Probierz odpowiada dziennikarzowi! "Dobrze, że się prześlizgnęliśmy"

Trener Albert Rude nie może skorzystać w tym spotkaniu z Angela Rodado, strzelca 16 goli w tym sezonie. Poza nim brakuje Igora Łasickiego (pauzuje za kartki), Patryka Gogóła, Kamila Brody czy Bartosza Talara. Po stronie Piasta Aleksandar Vuković nie ma do dyspozycji m.in. Michała Chrapka.

Piast podchodzi do tej rywalizacji po remisie 2:2 ze Śląskiem Wrocław. Wynik uratował Patryk Dziczek, który w 86. minucie wykorzystał podanie od Jorge Felixa. Wisła z kolei przegrała 2:3 z Chrobrym Głogów.

48 sekund i zaczęło się świętowanie. Wisła przetrwała i zadała dwa ciosy

Mecz zaczął się idealnie dla Wisły. Jesus Alfaro zagrał na krótko do Kacpra Dudy po rzucie rożnym. Pomocnik Wisły dośrodkował piłkę w pole karne, gdzie zgrał ją Dawid Szot. Między Arielem Mosórem a Jakubem Czerwińskim pojawiła się luka, w której odnalazł się Szymon Sobczak i umieścił piłkę w bramce. To była 48. sekunda spotkania, a kibice Wisły szybko mieli powód do świętowania. Na początku Wisła była bardzo aktywna, a szczególnie zaangażowany w grę był Goku. 

Stopniowo Piast zdawał się zyskiwać inicjatywę i spychać rywala z I ligi pod własne pole karne. Głównie goście atakowali lewą stroną, na której znajdował się Michael Ameyaw. Pojawiały się strzały z dystansu - choćby ze strony Patryka Dziczka, Grzegorza Tomasiewicza czy Arkadiusza Pyrki - natomiast nie sprawiały one zagrożenia. Ameyaw zagrał też ciekawą piłkę do Fabiana Piaseckiego w polu karnym Wisły. Strzał napastnika Piasta trafił jednak w udo Josepha Colleya.

Wisła zdołała przetrwać trudny moment i radziła sobie dobrze w środku pola za sprawą duetu Carbo - Duda. W 37. minucie krakowianie znów zbliżyli się pod pole karne Piasta. Zdawało się, że Wisła przegapiła moment na oddanie strzału. Wtedy Bartosz Jaroch dośrodkował piłkę z prawej strony boiska. Mosór zgrał ją do boku, a tam czekał już Alfaro. Hiszpan przyjął piłkę i uderzył ją wewnętrzną częścią buta. Frantisek Plach nie był w stanie skutecznie interweniować.

Wynik 2:0 dla Wisły po pierwszej połowie można uznawać za dość zaskakujący ze względu na fakt, że Wisła gra na zapleczu Ekstraklasy, ale z przebiegu gry był to absolutnie zasłużony rezultat.

Piast trafił tylko raz. Wisła Kraków zagra na Stadionie Narodowym

Piast szukał gola kontaktowego możliwie jak najszybciej. Defensorzy Wisły zdołali zablokować strzały ze strony Ameyawa czy Piaseckiego. W 54. minucie był jednak rzut rożny, gdzie gorzej zachował się Jaroch. To jemu uciekł Mosór, który uderzył piłkę głową i pokonał Alvaro Ratona.

Parę minut później Alfaro wypuścił Goku do kontrataku, natomiast Hiszpan został dogoniony przez Dziczka niemal w ostatniej chwili. Piast miał też szansę z kontry, tam jednak Serhij Krykun przegapił moment, gdy Ameyaw nie był na spalonym. Groźny strzał oddał też Arkadiusz Pyrka, piłka wtedy jednak wylądowała na bocznej siatce.

W późniejszym fragmencie meczu na boisku pojawił się Kamil Wilczek, więc Piast starał się zagrozić Wiśle poprzez dośrodkowania czy stałe fragmenty. Gospodarze mieli jednak swoje szanse na podwyższenie wyniku. Próbę Alfaro w polu karnym obronił Plach, a później Jaroch uderzył niecelnie sprzed pola karnego. Pojawił się też kiks Jakuba Czerwińskiego. Wtedy piłkę przejął Kacper Duda, minął bramkarza, ale wygonił się do boku i oddał nieprzygotowany strzał.

Rywala Wisły w finale Pucharu Polski na Stadionie Narodowym wyłoni pojedynek między Pogonią Szczecin a Jagiellonią Białystok. To spotkanie rozpocznie się o godz. 20:30

Wisła Kraków 2:1 Piast Gliwice (Szymon Sobczak 1', Jesus Alfaro 37'; Ariel Mosór 54')

Więcej o: