To już oficjalne. Jest decyzja PZPN ws. meczu Wisła - Widzew

Widzew Łódź nie mógł się pogodzić z porażką w ćwierćfinale Pucharu Polski. Zdaniem klubu w trakcie spotkania rażący błąd popełnił jeden z sędziów, który zaowocował bramką dla Wisły Kraków i wypaczeniem wyniku meczu. W związku z tym łódzka ekipa złożyła wniosek do polskiej federacji, domagając się powtórzenia starcia. W czwartek Komisja ds. Rozgrywek i Piłkarstwa Profesjonalnego PZPN podjęła ostateczną decyzję w sprawie.
Igor Łasicki na spalonym i faulujący rywala w meczu Wisła Kraków - Widzew Łodź w 1/4 finału Pucharu Polski
Screenshot:https://twitter.com/polsatsport/status/1762959922507956707

Mecz ćwierćfinałowy Pucharu Polski między Wisłą Kraków a Widzewem Łódź dostarczył mnóstwa emocji. Ostatecznie zakończył się triumfem gospodarzy, ale dopiero po dogrywce 2:1. Wielkie kontrowersje wzbudziła bramka, która dała wyrównanie krakowskiej ekipie. Padła dopiero w dziewiątej minucie doliczonego czasu gry drugiej połowy, a jej autorem był Angel Rodado. Tyle tylko, że zdaniem wielu ekspertów Igor Łasicki był na pozycji spalonej i odniósł z niej korzyść, ponieważ utrudniał interwencję Mateuszowi Żyrze. "Uważam, że sędziowie powinni odgwizdać spalonego" - ocenił Łukasz Rogowski. 

Zobacz wideo Tajny plan Probierza. "Rozpuszczanie mgły, żeby namieszać w głowie przeciwnika"

PZPN oddalił skargę Widzewa Łódź ws. powtórki meczu PP

Widzew poczuł się skrzywdzony w tej sytuacji i złożył protest do PZPN, domagając się powtórzenia meczu. Szanse na to były jednak niewielkie. Powód był jeden, o czym już we wtorek informowaliśmy na naszych łamach.

"Jak dowiedział się Sport.pl na bazie swoich związkowych źródeł, nie ma najmniejszych szans na powtórkę meczu Wisły Kraków z Widzewem Łódź. Wszystko za sprawą regulaminu Pucharu Polski, który w jednym z punktów opisuje wprost, jaka jest jedyna możliwa decyzja w tej sprawie: '15.6. Ewentualne błędy sędziego, w tym ewentualne błędne decyzje podjęte z wykorzystaniem systemu VAR, nie mogą stanowić podstawy do jakichkolwiek roszczeń organizacyjnych i/lub finansowych, w tym w szczególności do żądania powtórzenia meczu'" - pisaliśmy.

Oczywiście federacja musiała rozpatrzyć wniosek. I w czwartek poznaliśmy ostateczną decyzję. "Departament Rozgrywek Krajowych PZPN informuje, że Komisja ds. Rozgrywek i Piłkarstwa Profesjonalnego PZPN podjęła decyzję o oddaleniu protestu Widzewa Łódź w sprawie meczu 1/4 finału Fortuna Pucharu Polski rozegranego 28 lutego 2024 roku" - przekazała Wisła Kraków na oficjalnym profilu na X. 

Teraz Widzew może złożyć ewentualne odwołanie do Komisji Odwoławczej PZPN. Tyle tylko, że nie ma podstawy prawnej na inne rozstrzygnięcie niż odrzucenie protestu łódzkiej ekipy w tej sprawie. Wydaje się więc, że to Wisła wystąpi w półfinale Pucharu Polski, w którym zmierzy się u siebie z Piastem Gliwice. Mecz odbędzie się w okolicach 3 kwietnia. O finał powalczą też Pogoń Szczecin i Jagiellonia Białystok.

Więcej o: