Raków Częstochowa nie zagra w czwartym finale Pucharu Polski z rzędu. Zespół prowadzony przez Marka Papszuna wygrywał w 2021 i 2022 roku, a dopiero przed rokiem w finale musiał uznać wyższość Legii Warszawa. We wtorkowe popołudnie drużyna, której trenerem od tego sezonu jest Dawid Szwarga przegrała 0:3 z Piastem Gliwice w ćwierćfinale Pucharu Polski i tym samym odpadła z rozgrywek.
W mediach społecznościowych od razu pojawiły się opinie ekspertów, którzy zwrócili uwagę na odpadnięcie drużyny, która przez ostatnie trzy lata fantastycznie spisywała się w Pucharze Polski.
"Nie jest łatwo po Papszunie, nie jest też łatwo, grając w pucharach całą rundę. Raków jako klub dostaje solidną lekcję, której nie miał szans mieć wcześniej" - ocenił Jakub Seweryn ze Sport.pl. "Raków Częstochowa wjechał jesienią w nieznane: co będzie bez Papszuna (ostatnio bez niego grali w II lidze); jak to jest w europejskich pucharach (gdzie Papszun też nie grał!). Doświadczenia się nie kupi - to dotyczy każdego w klubie, nie tylko Szwargi. Ciekawe, co dalej" - stwierdził.
"Raków Częstochowa nie przywykł do złych momentów - kryzysu i krytyki. Od lat klub jest chwalony, są awanse, mniejsze i największe sukcesy. Śledziłem ich dokładnie już w 1. lidze i to pierwszy duży dół od lat. Ciekawe, jak ogarną kryzys, bo wyjście z niego cechuje wielki klub" - analizował Samuel Szczygielski z Meczyki.pl
"Ostatni raz Raków przegrał w 90 minut w Pucharze Polski 10 kwietnia 2019, 1-0 z idącą po dublet Stokowcową Lechią. Covidu chyba wtedy nie było nawet w Chinach Ludowych, w Polsce dobiegała końca pierwsza kadencja rządów premiera Morawieckiego, a kraj żył strajkami nauczycieli" - przypomniał niezwykłą statystykę Piotr Klimek.
"3 ostatnie edycje Pucharu Polski? 15 zwycięstw w 16 meczach Rakowa. Trzy finały, dwa wygrane. Teraz 0:3 w ćwierćfinale z Piastem. Michał Świerczewski po odejściu Marka Papszuna mówił nam, że spodziewa się pogorszenia wyników. I miał rację. To najsłabszy Raków od lat" - podsumował Jan Mazurek z Weszło.
"W Rakowie skończył się pewien cykl wraz z odejściem Marka Papszuna i naiwnie było wierzyć, że z nowym trenerem nie zmienią się nawyki i zachowania piłkarzy, trzymanych wcześniej bardzo krótko, mocno wstawianych w sztywne taktyczne ramy. [...] Dzisiejszy mecz ostatecznie chyba pokazuje, że tamtej drużyny już nie ma. Ani w obronie, ani w ataku. Bez względu na końcowy wynik w lidze, aktualnego mistrza Polski czeka latem bardziej rewolucja niż ewolucja" - przewidywał Żelisław Żyżyński z Canal+ Sport.
"Jeśli ktoś miał argumenty na obronę Dawida Szwargi, to chyba musi się pospieszyć z ich wygłaszaniem" - oceniła Justyna Krupa, odnosząc się do wyników osiąganych przez 33-latka.
W drugim wtorkowym meczu Pucharu Polski Lech Poznań o 20:30 podejmie Pogoń Szczecin. Relacje z tego meczu można śledzić na Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.