Sensacja w PP! Drugoliwiec rozbił Śląska Wrocław. Szokujące trzy minuty

Ogromna sensacja w ćwierćfinale Pucharu Polski! Drugoligowy KKS Kalisz pokonał 3:0 Śląsk Wrocław i zagra w półfinale rozgrywek. Kibice z miasta drugoligowego klubu mają ogromne powody do radości. To historyczne zwycięstwo.
KKS Kalisz pokonał Śląska Wrocław
Screen Polsat Sport

KKS Kalisz to rewelacja bieżącej edycji Pucharu Polski. Drużyna od początku spisuje się znakomicie, a w drodze do ćwierćfinału pokonała m.in. Widzewa Łódź oraz Górnika Zabrze. W środę na drodze kaliszan stanął walczący o utrzymanie w ekstraklasie Śląsk Wrocław. KKS wyglądał o dwie klasy lepiej od wrocławian i sprawił kolejną sensację w aktualnych rozgrywkach.

Zobacz wideo Tajner tłumaczy: To był zbyt duże ryzyko finansowe

KKS Kalisz ponownie lepszy od ekstraklasowicza. Ofiarą Śląsk Wrocław

KKS Kalisz od początku wyglądał na zespół bardzo dobrze przygotowany do spotkania i zaangażowany w walkę o dobry wynik. Już kilka minut po pierwszym gwizdku sędziego kaliszanie przejęli inicjatywę w działaniach ofensywnych. Swoje okazje mieli m.in. Nestor Gordillo oraz Kamil Koczy.

Była 20. minuta, kiedy KKS Kalisz wyszedł na prowadzenie. Kasjan Lipkowski skutecznie ograł defensorów Śląska i strzelił na 1:0. Chwilę później gospodarze mieli już dwie bramki przewagi. Nie minęło nawet 80 sekund od pierwszego trafienia, a Michał Borecki pokonał Michała Szromnika i na tablicy wyników było 2:0. 

Więcej artykułów o podobnej treści znajdziesz na portalu Gazeta.pl.

W kolejnych minutach Śląsk próbował zdobyć bramkę kontaktową. Zamiast tego na stadionie w Kaliszu kibice obejrzeli trzecie trafienie drugoligowca. Gospodarze zabawili się obroną wrocławian i wręcz ją ośmieszyli, po czym Mateusz Gawlik strzelił na 3:0. 

Tuż po zmianie stron znakomitą okazję na 4:0 miał kaliski zespół. Śląska z tarapatów w ostatniej chwili uchronił Michał Szromnik. W kolejnych minutach wrocławianie dochodzili do kolejnych sytuacji i szukali impulsu w postaci gola. W 58. minucie sytuację sam na sam zmarnował Yeboah, a chwilę później spudłował Adrian Łyszczarz. 

Na 23 minuty przed końcem regulaminowego czasu gry sędzia pokazał czerwoną kartkę Mateuszowi Gawlikowi, który sfaulował gracza Śląska. Strzelec trzeciej bramki dla KKS-u nawet nie protestował. W kolejnych minutach goście starali się wykorzystać grę w przewadze, ale nie udało się im zdobyć nawet jednej bramki. Kaliszanie skutecznie się bronili i ostatecznie pokonali Śląska 3:0. KKS zagra w półfinale Pucharu Polski, co jest największym sukcesem klubu w historii.

Suchej nitki na piłkarzach Śląska nie zostawili kibice oraz dziennikarze. Jednak zasłużenie. Śląsk w tym meczu wyglądał koszmarnie. Z kolei dla KKS-u wyeliminowanie Śląska to wielki wynik. Drugoligowiec sprawił jedną z większych sensacji w bieżącym Pucharze Polski.

Więcej o: