Potężna sensacja w Pucharze Polski. Wisła Kraków upokorzona

Do sensacyjnego wyniku doszło w 1/8 finału Pucharu Polski. Wyżej notowana Wisła Kraków niespodziewanie przegrywa z Motorem Lublin (0:1) i żegna się rozgrywkami. Przesądził gol w końcówce meczu.

Wisła Kraków przechodzi przez bardzo trudny okres. Po spadku z ekstraklasy nie rozpoczęła najlepiej sezonu w 1. lidze. Jerzego Brzęczka na stanowisku zastąpił Radosław Sobolewski. Po pokonaniu w 16 finału Pucharu Polski po rzutach karnych Puszczy Niepołomice ekipa z Krakowa kończy swoją przygodę z tymi rozgrywkami już na kolejnym etapie. Lepszy okazał się drugoligowiec.

Zobacz wideo Co musi zrobić Lewandowski, żeby zostać sportowcem roku?

Sensacja w Pucharze Polski. Motor Lublin eliminuje Wisłę Kraków

Oba zespoły dzieliła różnica klasy rozgrywkowej, ale mecz był niezwykle wyrównany. Nieco więcej z gry miała teoretycznie Wisła Kraków, jednak nie przełożyło się to na końcowy wynik. Zwycięską bramkę zdobył Rafał Król w 85. minucie spotkania, pewnie wykorzystując rzut karny, który był bardzo kontrowersyjny. Prawy obrońca Filip Wójcik wykonał prosty zwód i padł na murawę, przy interweniującym obrońcy gości. Arbiter dopatrzył się faulu i wskazał na wapno. 33-letni Król tym samym sprawił, że wyżej oceniana ekipa Radosława Sobolewskiego musiała pożegnać się z rozgrywkami Pucharu Polski już na etapie 1/8 finału. 

Motor Lublin w poprzedniej rundzie Pucharu Polski pokonał niespodziewanie Zagłębie Lubin 1:0. Po tym starciu poważnie zachwiała się posada ówczesnego szkoleniowca lubinian Piotra Stokowca. Ekipa Motoru udowodniła tym, że nawet drugoligowiec może pokonać wyżej renomowanego rywala, a puchary, jak to się zwykło mówić, rządzą się swoimi prawami. Podopieczni Gonzalo Feio radzą sobie gorzej niż sezon temu, kiedy trenował ich Marek Saganowski, z którym niemal udało się im awansować do I ligi. Motor w trwających rozgrywkach ma na koncie 21 punktów po 18 meczach i zajmuje tylko 12 pozycję w lidze.

Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Zła jest sytuacja w Wiśle Kraków. Spadkowicz z Ekstraklasy miał aspirację, żeby po jednym sezonie prędko wrócić do najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce. Start sezonu w wykonaniu podopiecznych Jerzego Brzęczka był jednak na tyle słaby, że właściciele klubu postanowili pożegnać byłego selekcjonera. Wisła na poziomie I ligi ma obecnie 23 punkty po 17 spotkaniach, co sprawia, że okupuje tylko 10. lokatę w tabeli. Nowym szkoleniowcem ekipy z Krakowa został Radosław Sobolewski, który ma już na koncie odpadnięcie z Pucharu Polski.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.