Polsat chce się zrehabilitować. Puchar Polski na bogato. Nawet Radunia Stężyca

Kacper Sosnowski
Jeśli kibice narzekali, że w 1/32 finału Pucharu Polski mogli obejrzeć w telewizji tylko cztery z 32 meczów, to teraz narzekać już nie powinni. W kolejnej fazie mający prawa do pokazywania rozgrywek Polsat zaprezentuje 10 z 16 meczów, a kolejne trzy spotkania pokaże związkowy portal Łączy nas piłka. Choć do poziomu, w jaki promowane i pokazywane są krajowe puchary na zachodzie, jeszcze nam brakuje, to jesień i wiosna z polską piłką powinna być satysfakcjonująca.

Pod koniec sierpnia, gdy na polskich stadionach rozgrywane były mecze 1/32 finału Pucharu Polski kibice zbyt wielu spotkań w transmisji zobaczyć nie mogli. Posiadacz praw telewizyjnych do tych rozgrywek (do sezonu 2023/24), czyli Polsat, skupiał się wówczas na transmisjach z siatkarskich mistrzostw świata. Futbolowi kibice musieli zadowolić się czterema z 32 meczów. Odbiło się to złośliwymi komentarzami na portalach społecznościowych i wykrzykiwaniem o "skandalu", tym bardziej że spotkań nie mogły pokazywać też w internecie same kluby. Dodatkową transmisję z dwóch meczów (rezerw Legii Warszawa z Wisłą Kraków oraz starcia KKS Kalisz z Widzewem Łódź) na swym YouTubie przeprowadził za zgodą Polsatu portal Łączy nas piłka (ŁNP).

Zobacz wideo TV tego nie pokazała. Kibole kontra ochrona. BandyTV tego nie pokazała. Kibole kontra ochrona. Bandyci zniszczyli święto piłki

Teraz 13 z 16 meczów na żywo. Nawet Radunia Stężyca

Teraz sytuacja dla kibiców futbolu będzie inna. Po pierwsze w tej rundzie meczów jest mniej, po drugie spotkania tej fazy rozbite są na cztery dni. Chociaż teraz Polsat też pokazuje ważny siatkarski turniej (mistrzostwa świata kobiet), to do Pucharu Tysiąca Drużyn podszedł z większym rozmachem i zaprezentuje na żywo ponad połowę możliwych meczów. Dokładnie 10 z 16 gier. Do transmisji załapało się nawet starcie Raduni Stężyca (3. poziom rozgrywkowy) z ekstraklasową Lechią Gdańsk. Czy Lechii Zielona Góra (4. poziom rozgrywkowy) z Jagiellonią Białystok. Do tego trzy spotkania pokaże też portal ŁNP. Jak ustaliliśmy, PZPN ma zapisane w umowie z Polsatem, że po otrzymaniu każdorazowej zgody od tego nadawcy, może wybrać i przeprowadzić transmisje z meczów, których Polsat nie będzie akurat prezentował. Musi oczywiście te spotkania wyprodukować. Do tej pory portal ŁNP pokazywał zwykle jeden lub dwa mecze z kolejki. Teraz pokaże trzy, co oznacza, że łącznie kibice będą mogli śledzić przekaz 13 z 16 spotkań. Wykaz par tej rundy z zaznaczeniem wszystkich transmitowanych meczów prezentujemy na końcu artykułu.

Rehabilitacja? A może wypełnienie kontraktu?

Czy to odpowiedź na sierpniową krytykę kibiców? Być może tak, choć z drugiej strony Polsat musi wypełnić warunki podpisanej z PZPN umowy. Jest w niej zapisane, że nadawca musi pokazać na żywo minimum 28 spotkań z sezonu. Jeśli Polsat w 1/16 finału nie pokazałby co najmniej 9 meczów, to nie miałby szans na wypełnienie tej umowy. Od 1/8 finału, aż do ostatniego meczu na Stadionie Narodowym zostaje tylko 15 spotkań. Przypomnijmy, że od kilku lat w decydujących fazach turnieju zrezygnowano z rozgrywania dwumeczu i o wszystkim decyduje tylko jedno spotkanie. Dodatkowo od 1/8 finału Polsat musi pokazać wszystkie mecze na żywo - to też już kolejny zapis z umowy. To wszystko sprawia, że jesienią i wiosną piłkarscy kibice powinni być usatysfakcjonowani. Z drugiej strony jeśli spojrzeć na zachód, to znów można pokręcić nosem.

Desailly i LewandowskiMistrz świata porównuje Lewandowskiego do legend: Nie chciałbym przeciw niemu grać

Dla przykładu, jeśli chodzi o rozgrywaną w wakacje pierwszą rundę Pucharu Niemiec Eleven Sports pokazało z niej aż 17 meczów. Zresztą u naszych zachodnich sąsiadów aż 15 spotkań z całego sezonu będzie transmitowanych w otwartych telewizjach (FTA) przez Das Erste (ARD) lub ZDF. To zabieg, który ma służyć popularyzacji rozgrywek i dotarciu z nimi do większej grupy odbiorców. W Polsce Polsat na otwartej antenie (np. na swym głównym kanale lub nadawanym naziemnie Super Polsacie) musi pokazać tylko mecze półfinałowe oraz finał Pucharu Polski, czyli w sumie 3 spotkania.

Kilkanaście meczów w rundzie przy zagranicznych pucharach

Bardzo dużo transmisji mają też miłośnicy futbolu z Wysp, choćby wczesnych rund Pucharu Anglii. Eleven Sports zwykle pokazywał po kilkanaście (ostatnio np. 17) meczów w 3. rundzie, gdy do rywalizacji dołączyły drużyny z Premier League. Jednak nawet jeszcze we wcześniejszych rundach można było zwykle obejrzeć kilka nieco egzotycznych dla przeciętnego fana meczów. Na Wyspach, te rozgrywki również w dużej liczbie (38 meczów w sezonie) pokazują darmowe kanały BBC i ITV.

Sporo meczów (ostatnio sześć) w 1/32 Pucharu Hiszpanii pokazywała też TVP Sport (jeśli nie w tv, to na stronie internetowej i w aplikacji mobilnej). Również 15 meczów tych rozgrywek pokazywanych jest dla hiszpańskich kibiców przez tamtejszą otwartą telewizję Mediaset.

Ciekawe rozwiązanie zaproponowano we Francji, gdzie krajowy puchar dzielony jest między kodowanego i publicznego nadawcę. Ten ostatni w pierwszej fazie pokazywał w swych regionalnych telewizjach mecze drużyn z danego regionu, potem fundował kibicom na otwartej antenie co najmniej jeden najciekawszy mecz z rundy.

Efekt oglądalność Roberta LewandowskiegoTaki jest efekt Lewandowskiego. Widownia razy trzy. "Rekordowe wyniki"

Oczywiście polskim stacjom kupującym zagraniczne puchary łatwiej jest pokazać większą liczbę spotkań, bo dostają gotową transmisję i muszą zapłacić tzw. koszty techniczne (opłatę za przesłanie sygnału) lub ewentualnie w zależności od umowy, dodatkowe koszty licencyjne. Jednak w porównaniu z wyprodukowaniem meczu w jakości HD, to drobne wydatki. Według naszych szacunków telewizyjny koszt produkcji meczu w Polsce po ostatnich podwyżkach cen energii, paliwa, hoteli i sprzętu, który trzeba uzupełniać i serwisować może dochodzić do 100 tys. złotych. Zatem czasem decyzja o transmisji 5 zamiast 10 meczów to dla budżetu stacji różnica dochodząca do pół miliona złotych. Transmisje internetowe są tańsze, ale w przypadku meczów też mogą dochodzić do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Z drugiej jednak strony telewizje po to kupują dany produkt, by go pokazywać i promować, a kibice w dobie konkurencyjnego rynku chcą mieć dostęp do wszystkich możliwych transmisji. Tak czy inaczej, jak przekazał nam rzecznik telewizji Polsat Tomasz Matwiejczuk stacja "w pełni wywiązuje się z zapisów umowy z PZPN". Dodajmy, że w październiku w podobnych dniach co Puchar Polski, Polsat będzie prezentował także mecze Pucharu Włoch. Według naszych ustaleń będą to co najmniej 4 spotkania pokazywane na Polsacie Sport Extra i Polsacie Sport News.

Planowane transmisje z meczów 1/16 finału Pucharu Polski

12 października Lechia Zielona Góra - Jagiellonia Białystok (Polsat Sport)
18 października Rekord Bielsko Biała - Pogoń Szczecin (ŁNP)
18 października Zagłębie Sosnowiec - Raków Częstochowa (Polsat Sport)
18 października Stal Mielec - Piast Gliwice (Polsat Sport)
18 października KKS Kalisz - Olimpia Elbląg
18 października Górnik Łęczna - Korona Kielce (ŁNP)
18 października Wisła Płock - Legia Warszawa (Polsat Sport)


19 października Radunia Stężyca - Lechia Gdańsk (Polsat Sport)
19 października Resovia – Cracovia (Polsat Sport)
19 października Motor Lublin - Zagłębie Lubin
19 października Sandecja Nowy Sącz - Warta Poznań
19 października Wisła Kraków - Puszcza Niepołomice (ŁNP)
19 października Lech Poznań - Śląsk Wrocław (Polsat Sport)
20 października Zawisza Bydgoszcz - Radomiak Radom (Polsat Sport)
20 października Pogoń Siedlce - Chrobry Głogów (Polsat Sport)
20 października GKS Katowice - Górnik Zabrze (Polsat Sport)

Więcej o: