Kulesza interweniował ws. flag na finale PP. "Zakaz nas zaskoczył"

Decyzją prezydenta Warszawy na finałowy mecz Pucharu Polski pomiędzy Lechem Poznań i Rakowem Częstochowa kibice nie będą mogli wnieść flag i banerów o wymiarach większych niż 2m x 1,5m. PZPN stara się wpłynąć na zmianę tej decyzji. W rozmowie z WP Sportowe Faky prezes Cezaru Kulesza przekazał najnowsze informacje na temat sprawy.

Finał Pucharu Polski po trzech latach przerwy wraca na Stadion Narodowy w Warszawie. W poniedziałek 2 maja zmierzą się na nim Lech Poznań i Raków Częstochowa. Mecz ten zapowiada się niezwykle interesująco, gdyż oba zespoły w tym sezonie biją się o najważniejsze trofea. Powalczą o triumf w pucharze, a są także na szczycie tabeli Ekstraklasy i idą łeb w łeb w wyścigu po tytuł mistrzowski. 

Zobacz wideo Największa siła Meksyku? Polska może mieć kłopoty na MŚ

Cezary Kulesza interweniował ws. zakazu wniesienia flag na finał Pucharu Polski. Wiemy, jaką usłyszał odpowiedź

Zainteresowanie finałowym meczem jest ogromne. Jak już informowaliśmy, bilety rozeszły się w ekspresowym tempie. Na Stadionie Narodowym zasiądzie ponad 46 tysięcy kibiców. Niestety otrzymali oni także złą wiadomość. Decyzją prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, nie będą mogli wnieść na trybuny flag i banerów o wymiarach większych, niż 2m x 1,5m. Fani będą mogli zapomnieć zatem o przedstawieniu efektownej oprawy ze słynnymi sektorówkami. 

Stal Rzeszów po 28 latach wraca do I ligiNajwiększy sukces Stali od 28 lat stał się faktem. Nic już nie zabierze awansu

PZPN odwołał się od tej decyzji. Prezes Cezary Kulesza odbył nawet spotkanie z zastępcą prezydenta Warszawy. Usłyszał jednak, że miasto może niewiele zdziałać, gdyż negatywną opinię wydała straż pożarna. W rozmowie z WP Sportowe Fakty szef polskiej piłki zdradził, jak obecnie wygląda sytuacja. 

- Przede wszystkim muszę powiedzieć, że decyzja o zakazie wnoszenia na stadion dużych flag trochę nas zaskoczyła. Finał Pucharu Polski to wielkie święto piłki w naszym kraju, a jego ważną częścią były co roku efektowne oprawy - powiedział na wstępie Kulesza. 

- Teraz na trybunach spotkają się kibice Lecha i Rakowa, czyli klubów, które nie są do siebie wrogo nastawione. Ale władze zdecydowały tak, a nie inaczej. To nie była decyzja PZPN - dodał. 

- W środę osobiście rozmawiałem z zastępcą prezydenta Warszawy pana Rafała Trzaskowskiego, przedstawiłem mu nasze argumenty, ale ratusz odpowiedział, że zdecydował tak po opinii Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej, której nie zamierza zignorować. Próbujemy jeszcze rozmawiać, interweniujemy w straży, ale nasze możliwości się powoli wyczerpują - podsumował. 

Wszystko wskazuje zatem na to, że zakaz zostanie podtrzymany. PZPN odwoływał się także do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Ostateczną decyzję powinniśmy poznać już w czwartek lub piątek, gdyż do finałowego meczu zostało niewiele czasu. Pierwszy gwizdek na Stadionie Narodowym wybrzmi w poniedziałek o godzinie 16:00. 

UEFA zamierza zmienić półfinały i finał LM nie do poznania. UEFA zamierza zmienić półfinały i finał LM nie do poznania. "Tydzień z futbolem"

Więcej o: