PZPN odwołuje się od decyzji Trzaskowskiego ws. flag. Kibice: "Ze święta piłkarskiego nici!"

Jakub Seweryn
PZPN odwołał się od decyzji prezydenta Warszawy o zakazie wnoszenia flag o wymiarach większych niż 2m x 1,5m na poniedziałkowy finał Pucharu Polski między Lechem Poznań a Rakowem Częstochowa. Prezes Cezary Kulesza rozmawiał w tej sprawie z zastępcą prezydenta miasta, ale stołeczny ratusz umywa ręce, zrzucając odpowiedzialność na straż pożarną.

We wtorek Polski Związek Piłki Nożnej poinformował, że decyzją prezydenta Warszawy na poniedziałkowym finale Pucharu Polski pomiędzy Lechem Poznań a Rakowem Częstochowa nie będzie możliwe wnoszenie flag o wymiarach większych niż 2m x 1,5m. Oznacza to, że związek nie będzie mógł dopuścić do wniesienia przez kibiców większych sektorówek, które byłyby elementami oprawy.

Zobacz wideo Marek Papszun powrócił do tematu Legii. "To była moja decyzja"

PZPN odwołał się od decyzji, Kulesza rozmawiał z władzami Warszawy

PZPN zgodnie z wtorkową zapowiedzią odwołał się od tego warunku. Z informacji uzyskanych przez Sport.pl, w środę zostało wysłane oficjalne odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, które w najbliższych dniach powinno je rozpatrzeć. Należy to rozumieć, że w czwartek lub piątek zostanie podjęta stosowna decyzja w tej kwestii, gdyż mecz zaplanowany jest już na najbliższy poniedziałek, na godzinę 16:00.

Związek w tym czasie nie zamierza bezczynnie czekać. Prezes PZPN Cezary Kulesza rozmawiał w środę w tej sprawie z zastępcą prezydenta Warszawy. Dowiedział się jednak, że miasto w tym wszystkim ma związane ręce, gdyż negatywną opinię w tej kwestii wydała straż pożarna. 

Szymon Marciniak wyznaczony przez UEFA. Poprowadzi mecz Ligi Mistrzów na słynnym stadionieSzymon Marciniak doceniony za swoją pracę. Poprowadzi finał Pucharu Polski

Jak udało nam się dowiedzieć, PZPN stara się naciskać, gdzie tylko jest możliwe, aby kibice na poniedziałkowym finale mogli zaprezentować swoje oprawy. Związek zaznacza jednak, że wszystko musi odbywać się w zgodzie z literą prawa, więc jeśli ten zakaz sektorówek nie zostanie zniesiony (a wszystkie wysiłki skierowane są na to, by jednak został), oprawy kibiców Rakowa i Lecha na Stadionie Narodowym nie będą mogły zawierać flag większych niż 2m x 1,5 m.

Apel kibiców Lecha i Rakowa. "Ze święta piłkarskiego nici!"

Kibice Rakowa i Lecha we wspólnym oświadczeniu zaapelowali o zmianę tej decyzji, choć swój apel skierowali do prezesa Kuleszy, a nie miejskich urzędników, którzy są jej autorami.

"Raz jeszcze apelujemy do prezesa PZPN Cezarego Kuleszy by finał Pucharu Polski był prawdziwym świętem piłki nożnej i kibiców, ale nie tylko kilku działaczy, którzy siedząc w klimatyzowanych lożach VIP sącząc najdroższe alkohole, od czasu do czasu zerkając na ekran telewizora sprawdzają wynik sportowej rywalizacji" - napisano. 

Jak podawaliśmy w środę, zainteresowanie poniedziałkowym meczem jest ogromne. Bilety na tegoroczny finał Pucharu Polski rozeszły się już niemal w komplecie. To oznacza, że 2 maja na Stadionie Narodowym zasiądzie co najmniej 46 tysięcy kibiców, a być może nawet więcej. To jak dotąd największa liczba fanów, jeśli chodzi o mecze, w których finalistą nie była drużyna ze stolicy.

Więcej o: