Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Poznaliśmy drugiego finalistę Pucharu Polski! Co za końcówka meczu!

Raków Częstochowa drugim finalistą Pucharu Polski! W środę zespół Marka Papszuna pokonał w półfinale Cracovię (2:1), dla której może to oznaczać też pożegnanie z trenerem Michałem Probierzem.

23 punkty po 24 meczach, tylko jedno zwycięstwo w tym roku (2:1 z Lechem) i dopiero 14. miejsce w tabeli. Cracovia to największe rozczarowanie w tym sezonie. - Czy mam jakieś ultimatum od prezesa Janusza Filipiaka? To nie jest pytanie do mnie, tylko do autora tej informacji - uciął rozmowę z reporterem Polsatu Sport Michał Probierz. Trener Cracovii nie chciał komentować doniesień na temat swojej przyszłości, a więc informacji Sport.pl, że jeśli w środę przegra z Rakowem w 1/2 Pucharu Polski, pożegna się z posadą.

Zobacz wideo Zlatan Ibrahimović wyrzucony z boiska. "Co tu się wydarzyło?" [ELEVEN SPORTS]

Ekspert nie ma wątpliwości. Ekspert nie ma wątpliwości. "Oni nie powinni grać w Paris Saint-Germain"

Cracovia grała agresywnie, ale to Raków strzelił gola na wagę awansu

- Spodziewamy się bardzo agresywnej gry - mówił przed meczem trener Rakowa Marek Papszun. I faktycznie: Cracovia od początku była bardzo agresywna i ofensywnie nastawiona. Ale to nie był mecz, który dobrze się oglądało, bo sędzia co chwila przerywał grę i odgwizdywał przewinienia. Zwłaszcza piłkarzy Cracovii, ale piłkarze Rakowa też grali twardo. Jak w 27. minucie, kiedy Kamil Piątkowski siłą rozpędu przepchnął piłkę i minął Sergiu Hankę, a po chwili dośrodkował ją w pole karne wprost na głowę Jakuba Araka, który efektownym szczupakiem pokonał Karola Niemczyckiego.

Cracovia do przerwy nie potrafiła odpowiedzieć na tego gola. Zresztą Raków też nie miał więcej dobrych okazji, bo gol Araka - dodajmy, że pierwszy w barwach Rakowa - to był jedyny celny strzał w pierwszej połowie. A w drugiej wcale nie było lepiej, bo obie drużyny rzadko trafiały w bramkę. Raków oddał inicjatywę, cofnął się pod własne pole karne, ale długo bronił się umiejętnie. A od 84. minuty grał z przewagą piłkarza, bo za faul na Zoranie Arseniciu z boiska wyleciał Filip Piszczek.

Zlatan IbrahimovićIbrahimović może zostać wykluczony z Euro! Szwedzki dziennik dostał maila z Malty

Szalona końcówka w Krakowie!

Kiedy wydawało się, że Raków dowiezie skromne prowadzenie do końca, w 86. rezerwowy Marcos Alvarez najpierw dał się sfaulować Andrzejowi Niewulisowi, a po chwili sam dośrodkował piłkę z rzutu wolnego na głowę Mateja Rodina, który oddał pierwszy celny strzał dla Cracovii i od razu doprowadził do wyrównania. Ale na krótko, bo dwie minuty później wynik meczu na 2:1 dla Rakowa ustalił rezerwowy Vladislavs Gutkovskis. A w doliczonym czasie bliski podwyższenia wyniku jeszcze był Ivi Lopez, ale trafił w słupek.

Raków awansował do finału Pucharu Polski, gdzie 2 maja zagra z Arką Gdynia. Dopiero po raz drugi w swojej 100-letniej historii. Po raz pierwszy dokonał tego w 1967 roku, kiedy po dogrywce przegrał w finale 0:2 z Wisłą Kraków.