Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Bramkarz Lecha Poznań załamany po półfinale PP. "Naprawdę nie wiem, jak jest źle"

Lech Poznań nie tylko przegrał po dramatycznym konkursie rzutów karnych 3:4 (po 120 minutach było 1:1) z Lechią Gdańsk w półfinale Pucharu Polski, ale stracił również swojego bramkarza Mickeya van der Harta, który doznał kontuzji po obronieniu pierwszego strzału z jedenastki wykonywanego przez Rafała Pietrzaka. - Niestety zwichnąłem bark. Naprawdę nie wiem, jak źle jest, ale wiem, że wrócę silniejszy - poinformował Van der Hart na swoim Instagramie.

Seria rzutów karnych zaczęła się od mocnego trzęsienia ziemi. Rafał Pietrzak oddał strzał, a Mickey van der Hart rzucił się w lewą stronę i obronił to uderzenie. Niestety, bramkarz doznał kontuzji, upadając na murawę i od razu zajęli się nim lekarze. Golkiper Lecha wrócił jednak na boisko i po chwili obronił karnego Egzona Kryeziu. Choć było widać, że mocno boli go bark. Przed strzałem Kamila Jóźwiaka w bramce Lecha doszło do zmiany. Na boisku za Van der Harta pojawił się Miłosz Mleczko. 

Zobacz wideo Lech Poznań pobije rekord Europy? [SEKCJA PIŁKARSKA #52]

Bramkarz Lecha doznał kontuzji. "Zwichnąłem bark"

W czwartek okazało się, że Van der Hart doznał urazu. Holender na swoim Instagramie opublikował wymowny wpis, w którym poinformował, że zwichnął bark. - Słowa nie mogą opisać uczucia, z którym się dzisiaj obudziłem. Jesteśmy zdruzgotani tym, że nie dotarliśmy do finału. Zasłużyliśmy na dużo więcej. Niestety podczas pierwszego rzutu karnego zwichnąłem bark. Naprawdę nie wiem, jak źle jest, ale wiem, że wrócę silniejszy! Naprawdę doceniam wszystkie wiadomości, które otrzymałem, dzięki za to! - napisał Holender.

 

Zespół prowadzony przez Dariusza Żurawia miał na wyciągnięcie ręki awans do finału Pucharu Polski. W serii rzutów karnych prowadził już dwoma golami, ale mimo tego i tak nie dał rady pokonać Lechii. Piłkarze Lecha nie wykorzystali ani jednej próby z trzech ostatnich jedenastek i odpadli z rywalizacji. Na nic zdały się także dwa obronione strzały przez Van der Harta, który teraz będzie pauzował. Na razie nie wiadomo, jak długo potrwa przerwa w grze holenderskiego bramkarza Lecha. 

Przeczytaj także:

Więcej o: