Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Legia Warszawa awansowała do półfinału Pucharu Polski! Dramatyczna końcówka

Nie było niespodzianki w zaległym spotkaniu 1/4 finału Pucharu Polski. Miedź Legnica przegrała z Legią Warszawa 1:2. Wicemistrzowie Polski drżeli o korzystny wynik do ostatnich sekund, ale ostatecznie awansowali do półfinału.

Było to pierwszy mecz na polskich boiskach po ponad dwumiesięcznej przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa. Legia przyjechała na stadion pierwszoligowca i chciała pokazać, ze długotrwały rozbrat z futbolem nie zostawił w dyspozycji piłkarzy Aleksandara Vukovicia żadnych niedostatków treningowych.

Zobacz wideo Restart ekstraklasy. "Najważniejsze, że powoli wracamy do normalności"

Piłkarze zaledwie kilkanaście dni temu wrócili przecież do ćwiczeń z piłką w grupach. Już na początku spotkania zarysowała się przewaga Legii. Wicemistrz Polski dopiął celu w 17. minucie, kiedy Walerian Gwilia fantastycznym uderzeniem pokonał Łukasza Załuskę. Akcję poprzedził agresywny atak Jose Kante, który tuż przed polem karnym odebrał piłkę rywalowi. 

Miedź w pierwszej części nie miała zbyt wielu argumentów przeciwko Legii. Najgroźniejszą bronią gospodarzy były stałe fragmenty gry. Dwa razy po uderzeniach Makucha i Łukowskiego z rzutów wolnych piłka otarła się o poprzeczkę bramki Muzyka. Tuż przed przerwą znakomitą szansę zmarnował Gwilia, który uderzył w słupek.

Po wznowieniu gry Legia podwyższyła prowadzenie. Vesović na lewej flance precyzyjnie dośrodkował wprost na głowę Jose Kante. Gwinejczyk uderzył piłką w słupek, ale do piłki dopadł po chwili Mateusz Cholewiak i pewnym strzałem pokonał Załuskę. Przy dwubramkowym prowadzeniu Legii nie działo się zbyt wiele ciekawego na murawie.

Końcówka przyniosła jednak niespodziewanie ogromne emocje. Najpierw w niegroźnej sytuacji na środku boiska Igor Lewczuk wyprostowaną nogę brutalnie sfaulował Omara Santanę. Obrońca Legii został ukarany czerwoną kartką. Legia grała w "10" i przez moment straciła kontrolę nad meczem. Miedź dzielnie walczyła do końca i w 88. minucie po dośrodkowaniu Macieja Śliwy najwyżej w polu karnym wyskoczył Paweł Zieliński (brat Piotra - piłkarza Napoli) i głową pokonał Wojciecha Muzyka. Bramkarz Legii, dla którego był to debiut w zespole Legii popełnił błąd i nie zrozumiał się z Arturem Jędrzejczykiem i Williamem Remym. 

Legia Warszawa drżała o wynik do samego końca

Sędzia przedłużył spotkanie aż o siedem minut. Miedź była bliska wyrównania, a kolejną kiepską interwencję zanotował Muzyk, który wypiąstkował wprost pod nogi Łukowskiego. Strzał pomocnika Miedzi był jednak niecelny. Legia drżała do ostatnich sekund, ale ostatecznie wygrała w Legnicy 2:1 i awansowała do półfinału Pucharu Polski, gdzie jest już także Cracovia i Lechia Gdańsk.

W środę ostatni mecz 1/4 finału, który wyłoni ostatniego półfinalistę. Stal Mielec zmierzy się z Lechem Poznań (początek o 20:10).

Więcej o: