I liga: Górnik w górę, Podbeskidzie w dół

Górnik Zabrze nie stracił tej wiosny ani jednej bramki. Tym razem w pobitym polu zabrzanie zostawili Podbeskidzie.

W Zabrzu odżyła nadzieja na awans. Równo z końcowym gwizdkiem z trybun bielskiego stadionu rozległ się donośny dźwięk dzwonu - to najwierniejszy kibic Górnika, Stanisław Sętkowski, obwieścił drugą z rzędu wygraną swego ulubionego zespołu.

Mecz rozstrzygnął się już po 180 sekundach od pierwszego gwizdka. Po podaniu Tomasza Zahorskiego fantastycznie piłkę uderzył Marcin Wodecki i ta po odbiciu się od słupka wpadła do siatki. - Piłkę trafiłem w locie, pomógł mi słupek. To był chyba strzał życia, który dedykuję mojej córce - śmiał się potem napastnik zabrzan.

Bramka ustawiła cały mecz. Podbeskidzie atakowało, starało się, ale nie było w stanie wiele zrobić przeciw dobrze zorganizowanym w defensywie gościom. - Wszystkiego się spodziewaliśmy, tylko nie utraty bramki już po pierwszym strzale. Nie tak to sobie wyobrażaliśmy. Chcieliśmy grać "szachy", a tu od razu bramka. Staraliśmy się bardzo w drugiej połowie wyrównać, ale zorganizowana w obronie drużyna Górnika nie dawała nam zbyt wiele możliwości - przyznał trener Robert Kasperczyk.

Zabrzan próbował "kąsać" strzałami z dystansu ich były gracz, Dariusz Kołodziej. - Trener nas na to uczulał. Dobrze wiedzieliśmy jaką siłę mają strzały Darka Kołodzieja, które na szczęście nie wpadły do bramki - mówił Sebastian Nowak, bramkarz Górnika, jeden z najlepszych na boisku.

Górnik zagrał najlepszy mecz na wiosnę. Większość obserwatorów jest zgodnych, że to efekt odsunięcia od pierwszej jedenastki pomocnika Pawła Strąka i nieskutecznego Przemysława Pitrego. Po prawie rocznej przerwie spowodowanej kontuzją w bardzo dobrej formie jest czujący głód piłki Tomasz Zahorski. W sobotę był kluczowym graczem Górnika. - Cieszy mnie bardzo, że piłkarze stanowili drużynę. Od pierwszego gwizdka do ostatniej minuty z pełną determinacją walczyli o zwycięstwo. To mały krok naprzód - chwalił trener Adam Nawałka.

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Górnik Zabrze 0:1 (0:1)

Bramka: 0:1 Wodecki (3.)

Podbeskidzie: Zajac - Ganowicz, Matusiak, Konieczny Ż, Osiński (59. Dancik) - Malinowski (75. Patejuk), Kanik, Kołodziej, Matawu - Rocki (46. K. Świątek), Bagnicki.

Górnik: Nowak - Kamiński Ż, Banaś, Pazdan, Marciniak - Bonin (84. A. Świątek), Przybylski Ż, Cebula Ż (84. Danch), Szczot - Zahorski (90. Strąk), Wodecki Ż.

Sędziował: Tomasz Garbowski (Kluczbork)

Widzów: 3000